„Ktokolwiek ratuje jedno życie, jakby cały świat ratował”

Obozy koncentracyjne to miejsca chętnie przywoływane w wielu książkach i filmach, mimo tego, że często brakuje słów, by opisać okrucieństwo i brutalność, które tam panowały. Zdarzają się jednak i wyjątkowe historie, w których nad bestialstwem zwycięża nadzieja. Jedna z nich została zamknięta w książce Tatuażysta z Auschwitz.

Lale Sokołow, główny bohater powieści, to mężczyzna, który z perspektywy czasu opowiedział autorce o swoich obozowych przeżyciach. Z pewnością powrót pamięcią do przeszłości był dla niego niełatwym zadaniem, lecz starał się to zrobić w bardzo dokładny sposób. Trafił do Auschwitz w wieku dwudziestu sześciu lat jako człowiek pełen optymizmu; nie zdawał sobie sprawy, że zobaczy piekło. Szczęście w nieszczęściu – dostał pracę tatuażysty. Jego zadaniem było nadawanie ludziom numerów, ponieważ – jak sam mówił – nikt nie posługiwał się imionami i nazwiskami. To zajęcie wprawiało go w poczucie winy; nie chciał sprawiać innym krzywdy, okaleczać ich, ale był to jedyny ratunek przed śmiercią.

Pewnego dnia Lale zauważył w kolejce młodą, przerażoną dziewczynę. Była ubrana w obozowe łachmany, miała zniszczone włosy i trzęsła się ze strachu. Mężczyzna dostrzegł jednakże coś niezwykłego w jej oczach i od tego momentu już wiedział, że Gita jest całym jego światem. Zakochał się bez pamięci i postanowił za wszelką cenę jej pomóc.

Uczucie młodych stawało się coraz silniejsze, równocześnie jednak warunki, w jakich przyszło im żyć, nieustannie się pogarszały. Obydwoje spotykali się z okrucieństwem, przemocą, torturami, głodem i chorobami. Ale tatuażysta mimo wszystko był zdeterminowany, aby ocalić ukochaną. Narażając samego siebie, kierował się słowami: ktokolwiek ratuje jedno życie, jakby cały świat ratował.

Książka autorstwa Heather Morris przybliża temat Holocaustu i realia, które panowały w obozach koncentracyjnych. Nie jest jednak przepełniona brutalnymi opisami, więc dla czytelnika, który wybiera tę tematykę częściej, nie będzie nazbyt szokująca. Fabuła została skonstruowana w sposób klarowny, skupia się przede wszystkim wokół osoby głównego bohatera, jego przeżyć i anegdot związanych z otaczającymi go ludźmi. Warto sięgnąć po tę opowieść, gdy chcemy pogłębić swoją wiedzę i zrozumieć wydarzenia, jakie rozgrywały się kilkadziesiąt lat temu. Odbiorca – prócz zapoznania się z opartą na faktach historią o życiu w Auschwitz – może także przekonać się, że miłość nie zna granic. Mimo ogromnego okrucieństwa, które przywołuje we wspomnieniach Lale Sokołow, lektura napawa nadzieją i pokazuje, ile dobrego człowiek, którym kieruje uczucie, jest w stanie zrobić dla drugiej osoby.

Dodaj komentarz