O co chodzi z tymi „zabytkami”?

Od pewnego czasu obserwujemy na naszych drogach gwałtowny wzrost liczby samochodów na tzw. „żółtych blachach”. Niektórzy zastanawiają się, czy to jakieś „supersamochody”, czy jednak zwykłe graty? Co takiego mają w sobie stare auta, że coraz bardziej przyciągają fanów motoryzacji?

Wielu dostrzega w nich pewien sposób na życie, inni uważają je za hobby. Są też tacy, dla których stare samochody stanowią formę zarabiania pieniędzy. Chociaż fascynacja klasycznymi modelami aut kojarzyć się może z podstarzałymi panami, cierpiącymi na przewlekły kryzys wieku średniego, to w rzeczywistości coraz więcej zarówno mężczyzn, jak i kobiet pragnie jeździć właśnie nimi. Zjawisko to dostrzegalne jest także wśród młodych ludzi. Skąd zatem bierze się pasja do pojazdów „z duszą”?

Dla niektórych jest to pewnego rodzaju spełnienie marzeń z dzieciństwa. Wspomnienie czasów, kiedy samochody te były zwyczajnie nieosiągalne dla przeciętnego Polaka, wpływa na to, że ludzie z chęcią zdobywają je, gdy już o to łatwiej (choć wiele klasyków nie tanieje, wręcz przeciwnie – ich ceny stale rosną, a co za tym idzie, sporo modeli już od dawna jest poza zasięgiem zwykłych zjadaczy chleba). Wydawać by się mogło, iż jest to też forma protestu wobec najnowszych aut, bazujących często na awaryjnych technologiach, zbudowanych z wszechogarniającego plastiku, niekiedy nawet tandetnych i odpychających.

W klasycznym samochodzie człowiek może doznać czegoś zupełnie nowego, niewątpliwie fascynującego. Zamiast pospolitej nowoczesności, klasyki oferują nam pozornie niemożliwą podróż w przeszłość, sposobność do codziennego zachwycania się detalami, smaczkami, niespotykanymi rozwiązaniami. Towarzyszą wtedy człowiekowi myśli o tym, kto takim autem kiedyś jeździł, jak zdobył taki pojazd w trudnych realiach Polski Ludowej, czy też może wydarzyło się w nim coś, co zmieniło życie poprzedniego właściciela, może nawet ktoś został w środku poczęty… Nie wiadomo! Jedno jest pewne – te samochody mają duszę!

Czym dla mnie jest samochód? Wizytówką! Pokaż, czym jeździsz, a powiem Ci, kim jesteś! Pierwsza moja styczność z takimi autami to garaż dziadka; nie było tam samochodu, ale części do starej łady. Od najmłodszych lat chodziło mi po głowie: Skoro w starych samochodach są tak ładne elementy, to ciekawe, jak może się prezentować całość… Potem pojawiły się zloty samochodowe i już wiedziałem, dlaczego ludzie oddają klasykom całe swoje serce. W pewien sposób „zaraziłem się” nimi także ja.

Na koniec warto dodać, jakim w ogóle pojazdom przysługuje prawo do legitymowania się statusem pojazdu zabytkowego. Koniecznie sprawdźcie, być może w garażach Waszych lub Waszych dziadków znajdują się jeszcze stare, zapomniane klasyki. Przede wszystkim, auto musi być wpisane do rejestru zabytków ruchomych lub znajdować się w wojewódzkiej ewidencji, a także zostać wpisane do tzw. inwentarza muzealiów.

Dodatkowymi kryteriami są:

– posiadanie przez samochód co najmniej 40 lat;

– posiadanie co najmniej 25 lat pod warunkiem, że większość części jest oryginalna (minimum 75%, w tym główne podzespoły); dodatkowo dany model samochodu musi być wycofany z produkcji od przynajmniej 15 lat;

– uznanie przez uprawnionego rzeczoznawcę samochodowego za pojazd unikatowy lub mający szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji.

A jak wyglądać będą dla klasyków najbliższe lata?

Zapewne samochody te będą z każdym kolejnym rokiem tylko zyskiwały na atrakcyjności (i wartości), a wielu na pewno przesiądzie się do nich także w celu codziennej eksploatacji.

Dodaj komentarz