Prawdziwa przyjaźń przychodzi znienacka

To nie żadna spektakularna historia, która zmieni losy świata, ani też zdarzenie, które zapadnie każdemu w pamięć. Nie znajdziesz tu trzymającej w napięciu fabuły ani nadzwyczajnej sensacji. Poznasz jednak opowieść o jednej osobie, która ma wpływ na całe życie.

 

Idąc do przedszkola, wyobrażałam sobie, jak bawię się z gromadką koleżanek – wszystkie się lubimy i pożyczamy sobie zabawki. Szybko się jednak okazało, że mamy całkiem różne charaktery, wybieramy inne gry, a każda z nas chce tę samą lalkę. Marzenia o przyjaciółce związałam więc ze szkołą, zamierzając poznać tam jedną, prawdziwą, zaufaną, taką, z którą będziemy godzinami rozmawiać, wspólnie spędzać wolny czas i nawet jeśli nasze drogi się rozejdą – zawsze będziemy się przyjaźnić. Na swojej drodze spotkałam wiele koleżanek, z którymi dogadywałam się mniej lub bardziej. Niestety, rzeczywistość okazywała się być inna niż w moich wyobrażeniach, a ja za każdym razem zawodziłam się tak samo, naiwnie myśląc, że jeszcze poznam wymarzoną przyjaciółkę.

Tak było również i tym razem­­­ ­­­– rozczarowanie to jedyne, co pozostało po kolejnej przyjaźni. Idąc z kubkiem herbaty w ręce w stronę kuchni, by wyżalić się i nabrać otuchy, uświadomiłam sobie, że to ONA. Właśnie wtedy uzmysłowiłam sobie, że przez ten cały czas był ktoś, kto mnie zawsze cierpliwie słuchał i mocno wspierał, motywował do działania, zachowywał w tajemnicy najmniejsze sekrety i zawsze był. Najlepsza i niezawodna przyjaciółka – moja mama.

To ona słucha, wspiera, pomaga. To ona doradza, co na siebie włożyć i które buty kupić. To ona również nie opuszcza w najważniejszych życiowych chwilach. Ona mnie wychowała na takiego człowieka, jakim jestem dzisiaj, przekazała najważniejsze wartości i zasady wyznaczające kierunek, który obieram, wkraczając w dorosłe życie. To ona sprawiła, że miałam najlepsze dzieciństwo i z przyjemnością przeszłam przez okres nastoletni. Zawsze uczyła mnie, żeby spełniać swoje marzenia i nie bać się porażek. Pokazała, jaką wartością jest rodzina, budując ją każdego dnia i tworząc dom – dom, na którym wzorować się będę w przyszłości.

Zbliża się święto, w którym każdy docenia swoją mamę. Niestety, często tylko wtedy, zapominając o nawet krótkiej rozmowie na co dzień. A ja każdej z mam życzę, by swój dzień obchodziła codziennie, zaś każdej córce, by miała taką mamę, jaką mam ja. Od zawsze mama, na zawsze przyjaciółka.

 

Dodaj komentarz