Umrzeć z miłości

Oczarowała świat swoim talentem poetyckim. Autorka ponad dwóch tysięcy tekstów piosenek takich jak „Małgośka”, „Zielono mi”, „Niech żyje bal” oraz wielu innych. Od wczesnych lat prowadziła dzienniki, w których zapisywała swoje złote myśli w postaci wierszy. Introwertyczka, lekkoduch, feministka czy kobieta, żona, matka? 

„Mam dwie dusze, jedną, która płacze, i drugą, która się śmieje. Ta szamotanina nastrojów to jestem ja”- Agnieszka Osiecka.

 

 

„A my znów w drogę. Na niepewne. Po oceanie nieżyczliwym”

Agnieszka Osiecka przyszła na świat 9 października 1936 roku jako córka Marii z domu Sztechman i Wiktora Osieckiego urodzonego w Belgradzie. Po I wojnie światowej matka Agnieszki prowadziła salony literackie w warszawskich kawiarniach. Po narodzinach córki Osieccy przeprowadzili się do Zakopanego, gdzie prowadzili lokal Watra. Po powrocie rodziny do Warszawy, młoda Agnieszka z powodu swoich zagranicznych korzeni miała problem z akceptacją wśród rówieśników. Rozpoczęła edukację w żeńskim liceum im. Marii Skłodowskiej-Curie. Dołączyła do sekcji pływackiej CWKS oraz zaczęła grać w siatkówkę. W 1952 roku rozpoczęła studia na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego, a następnie  w 1957 roku na Wydziale Reżyserii Filmowej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i Filmowej w Łodzi.

 

 

 

„Szukam wiatru w polu, zapomnianych słów”

Będąc studentką, Osiecka pojawiła się na planie „Niewinnych czarodziejów”, gdzie mogła przyglądać się pracy wybitnego reżysera Andrzeja Wajdy. Mimo to stwierdziła, że nie zostanie reżyserem, ponieważ największą przyjemność sprawia jej pisanie piosenek i wierszy. Jak sama stwierdziła „człowiek, który pisze, może to robić sam w pokoju, tramwaju, pod ulubionym drzewem, a do filmu trzeba mieć szaloną energię, zdrowie i umiejętność przebywania w dużych grupach ludzi”. Debiutowała jako autorka tekstów w Studenckim Teatrze Satyryków, gdzie stworzyła ponad 150 piosenek. Następnie trafiła do gazety partyjnej „Głos Wybrzeża”, gdzie próbowała swoich sił w warsztacie dziennikarskim. Polska dowiedziała się o talencie Osieckiej po premierze piosenki „Nim wstanie dzień” Edmunda Fettinga, do której napisała tekst. Prowadziła również „Radiowe Studio Piosenki” w  Polskim Radiu. Poetka jest autorką tekstów popularnych utworów takich jak: „A ja wolę moją mamę”, „Damą być”, „Dziś prawdziwych cyganów już nie ma” czy „Uciekaj moje serce”. W 1966 roku artystka otrzymała nagrodę Ministerstwa Kultury i Sztuki za utwór „Na całych jeziorach – ty”. Jest autorką wierszy między innymi: „Umrzeć z miłości”, „Ocean”, „Jak kropla, która rzeźbi różę”. Swoją poezją wyrażała swoje emocje, próbowała zrozumieć i wyjaśnić specyfikę miłości.

 

 

„Jeszcze tylko raz pokochać, ach, jeszcze jeden raz”

Wielką miłością Agnieszki Osieckiej był Marek Hłasko. Jak sama pisała: „uwodziła mnie jego dusza, nie uwodziło mnie ciało. Kochałam się w czarnych, zielonookich, skrzydlatych… Moje podobieństwo do Marka: nadmiar wyobraźni, a właściwie – nie, nie nadmiar: złe stosowanie wyobraźni. Skłonność do życia we śnie. Eee! Głupia! To życie było we śnie.” Niestety była to miłość na odległość. Marek nie mógł wrócić do kraju, musiał pozostać za granicą. Para długo pisała do siebie listy, które zachowały się do dziś. Wrażliwość i artystyczna dusza pisarki skłoniły ją do licznych romansów. Mimo że, jak sama pisała: „kobieta, żona, matka – to nie jest dla mnie rym”, w latach siedemdziesiątych związała się z Danielem Passentem, z którym miała córkę Agatę. Po raz ostatni z Markiem Hłaską spotkała się w Los Angeles. Po latach pisarka opowiadała, że pozostały jej po nim listy oraz maszyna do pisania. Na pogrzebie byłego kochanka pojawiła się w białym futrze z butelką wódki, które dostała od niego niegdyś w prezencie. 

 

 

 

 

„Zostało mi po nim szczęście w liliowo bzowym kolorze” 

Agnieszka Osiecka przyjaźniła się z gwiazdami polskiej sceny XX wieku. Między innymi z Marylą Rodowicz, której towarzyszyła podczas trasy muzycznej. Wraz z upływem lat stres, towarzystwo i liczne festiwale sprawiły, że wpadła w nałóg alkoholowy, który destrukcyjnie wpłynął na jej relacje z córką oraz na efekty jej pracy. Odmówiła pójścia na odwyk i aż do końca życia nie uporała się z piciem. Często widziano ją, jak przychodziła rano do barów na „dżin dobry”. Pod koniec swojego życia wstąpiła do Teatru Atelier, gdzie stworzyła piosenki m.in. do spektakli: „Do dna” oraz „Darcie pierza”. 

 

 

 

„Nie wierzyłam, nie czekałam, nie przeczułam w głębi snu, że jeżeli gdzieś jest niebo, to tu to tu”

W 1997 roku Agnieszka Osiecka umarła w skutek choroby nowotworowej. Polska poetka, autorka tekstów piosenek, pisarka, reżyserka teatralna i telewizyjna oraz dziennikarka pozostawiła po sobie ogromny dorobek artystyczny. W 2004 roku Wydawnictwo Muzyczne rozpoczęło pracę nad 10 tomami piosenek poetki. Niebawem pojawi się serial „Osiecka” emitowany na antenie TVP1 opowiadający o dziejach z życia dziennikarki.

Po więcej ciekawostek z życia Osieckiej warto zajrzeć do biografii Zofii Turowskiej pt. „Osiecka. Nikomu nie żal pięknych kobiet”. 

„Jak pięknie jest rano, gdy jeszcze nie wszystko się stało, i wszystko może się stać, tylko brać…”

Wiktoria Sudoł