Artykuł,  Komentarz

Zima zaskoczyła… wszystkich

Rok 2026 stoi pod znakiem śniegu… i nie tylko… Marznące opady, temperatury na minusie czy spadające sople – to wszystko sprawia, że Rzeszowianie często mają problemy z dotarciem do pracy, powrotem do domu i załatwieniem innych ważnych spraw. Trwa miejska akcja „Zima”, której uczestnicy pomagają mieszkańcom Rzeszowa, ale nie wszystko przebiega zgodnie z planem.

Zaśnieżony Rzeszów. Galeria Fotografii
Źródło: Biznes i Styl

W Polsce jak na Arktyce 

Eksperci nazywają to, co dzieje się w ostatnich dniach „zimą stulecia”. Z jednej strony niektórzy mogą teraz wrócić z nostalgią do czasów, w których śnieg, lód i −10 stopni za dnia należały do codzienności w zimie („Kiedyś to były zimy…”), ale z drugiej strony „zima stulecia” powoduje chaos na drogach. Poza tym trzeba regularnie odśnieżać i uważać na spadające sople, które są ogromnym zagrożeniem dla pieszych. „Zima stulecia, a nie jakieś byle co” ma swoją ciemną stronę.

Czy naprawdę mamy zimę stulecia? 

Niektórzy mogą powiedzieć, że z 15-20 lat temu były gorsze zimy, ale dla wielu nie ma to większego znaczenia. Odśnieżanie i zwykły dojazd do pracy zajmują więcej czasu niż zwykle i to denerwuje mieszkańców. Na szczęście miejskie służby zaangażowały się w akcję „Zima”, która polega na odśnieżaniu oraz posypywaniu dróg solą czy piaskiem. Akcja trwa od 6 stycznia, a służby często pracują do późnych godzin nocnych. I za to chapeau bas dla nich… nawet jeśli czasem coś jest nieodśnieżone.

Zima w Rzeszowie 2026 [ZDJĘCIA] • Wiadomości • Polskie Radio Rzeszów
Źródło: Polskie Radio Rzeszów
Prezydent Fijołek apeluje do mieszkańców, żeby uważali na siebie i podkreślił, że służby przez cały czas intensywnie pracują. Mimo to ludzie narzekają na używanie ogromnych ilości soli, a od tego tworz… no właśnie, ludzie narzekają na wiele rzeczy. 

Na ten moment nie ma co liczyć na rezygnację z używania soli przez służby, bo jest to najbardziej opłacalny sposób. Nie lubię jej na drogach (i nie tylko ja), ale na ten moment to konieczność. Chlorek wapnia jest o kilkanaście razy droższy.

Student czwartego roku lingwistyki stosowanej. Prywatnie fan muzyki, piłki nożnej oraz języka portugalskiego