
Perswazja a manipulacja w dobie konsumpcjonizmu
Konsumpcjonizm rządzi obecnie światem. Każdy z nas bierze udział w napędzaniu największej na świecie maszyny „produkującej” zanieczyszczenie środowiska. Co roku 92 miliony ton odpadów tekstylnych zaśmieca naszą planetę. Gdzie są nowe, utrudniające życie prawa unijne w tym momencie? Dlaczego ktoś tego nie kontroluje? Czy nie jest to o wiele bardziej szkodliwe niż normalna zakrętka przy plastikowej butelce?
W pułapce mody
Podążanie za trendami i wpadanie w wir modnych rzeczy staje się ogólnoświatową zgubą. Próbujemy spełnić jakieś oczekiwania, wpasować się w wirtualny świat wymagań, a tym samym napędzamy ten chory system.
Chęcią bycia na czasie powodujemy łańcuchową reakcję cierpienia, zaczynając od produkcji pożądanych przez nas tekstyliów, po transport, aż do momentu, kiedy jednak stwierdzamy, że już nie chcemy tej bluzki w panterkę, bo w tym sezonie modne są kropki. Obecnie w każdym sklepie pojawiają się podobne do siebie ubrania o jednakowych paletach kolorystycznych i fasonach.
Zaskakujące jest to, że w niektórych sieciówkach co dwa tygodnie pojawia się coś nowego. Nowa kolekcja, której nie możesz przegapić, nie możesz zostać w tyle. W ten sposób doprowadziliśmy do tego, że każdy wygląda identycznie. Jest to szczególnie widoczne wśród młodszego pokolenia. Każdy nosi oversize spodnie, koszulki, bluzy itd. I teraz nie można się dziwić ojcom, jeśli nie potrafią rozróżnić swojego dziecka w tłumie takich samych nastolatków.
Zabijanie indywidualizmu
Jak to możliwe, że przekonaliśmy dużą część społeczeństwa, że powinna podążać za jakimś trendem? Czy naprawdę ludźmi aż tak łatwo się manipuluje?
W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej twórców, którzy opierają swój kontent na modzie i trendach. Większość ich filmików to lookbooki, filmy z kategorii – Co się będzie nosić na wiosnę 2026, Najmodniejsze wzory tego sezonu, Co musisz mieć w swojej szafie…, można tak wymieniać w nieskończoność. Każda z tych osób mówi praktycznie to samo. Podaje swoje „przewidywania” na kolejne miesiące, a oglądający to ludzie stwierdzają, że nie mogą odstawać od reszty. W ten sposób tworzą się kopie i znika indywidualizm.
Jak można pomyśleć, że jest się innym od reszty, skoro nosi się te same ubrania, co każdy w naszym otoczeniu. Wszyscy kupujemy w tych samych sklepach, śledzimy podobnych influencerów, nie ma możliwości, żeby się specjalnie wyróżnić. Dlatego, jak dla mnie, nie ma już mowy o indywidualizmie w obecnym społeczeństwie. Uświadomienie sobie tego może być dla niektórych krzywdzące, ale takie są fakty. Próbując naśladować wygląd znanych osób, które uważamy za ikony mody, ustawiamy się w szeregu jako kolejna ofiara systemu.
Czy manipulacja i perswazja w ogóle czymś się różnią?
Wpływ na opinię publiczną w obecnych czasach jest łatwiejszy niż jeszcze 20 lat temu. Obecnie wszyscy znajdujemy się w jakiejś bazie danych. Nie jest to sprawa inwigilacji jako takiej, tylko dobrowolnego tworzenia kont na różnych portalach społecznościowych.
Stajemy się w ten sposób konsumentami informacji. Algorytm dostosowuje naszą stronę „Dla ciebie”, przez co, oprócz filmików o modzie, dostajemy reklamy sklepów, na których możemy kupić wcześniej polecane nam rzeczy. Zaraz po reelsie o tym, jak przygotować niskokaloryczne, niskocukrowe muffinki z borówkami, dostajemy kolejny filmik o pięknej, ręcznie robionej zastawie, na której przygotowane przez ciebie fit muffinki będą się bajecznie prezentować.
W taki sposób algorytm wpływa na nasz mózg. Najpierw widzimy coś, co nam się spodoba, a później dostajemy miejsce – sklep, w którym możemy tę rzecz zakupić. Jeśli nie zrobimy tego za pierwszym razem podczas odwiedzania witryny, zacznie ona nam się pokazywać coraz częściej, aż w końcu wydamy te 250 złotych na buty, które są określane jako IT shoes tego sezonu.
Zatem granica między manipulacją a perswazją jest cienka. Często nie zauważamy tego, że ktoś ją przekracza albo że sami to robimy. Każda interakcja, która ma na celu przekonanie kogoś do czegoś, szybko może sprowadzić się do wmanipulowania go w przekonanie, że dana rzecz faktycznie jest mu niezbędna. Poglądy, które jeszcze chwilę temu mogły wydawać się niesłuszne, nagle stają się przystępne. Należy zwracać uwagę na treści, które ogląda się w Internecie. Nie wszystko jest prawdą, nie każda wyświetlająca się rzecz jest nam faktycznie potrzebna.
Od niewinnego filmiku, przez wyperswadowanie potrzeby, do manipulacji opartej na wielokrotnym powtarzaniu treści. W taki sposób stworzyliśmy karuzelę konsumpcjonizmu, którą na okrągło napędzamy.
Emocje w mediach społecznościowych
Zobacz również

Te rysunki podziwia cały świat
18 listopada 2022
„Barbie” to pusta ikona kultury
6 sierpnia 2023