• Recenzja

    Ciekawość to pierwszy stopień do piekła

    „Blue Velvet” rozpoczyna się w typowo „lynchowskim” stylu… Reżyser zaprasza widzów do małego, spokojnego miasteczka. Uśmiechnięci mieszkańcy Lumberton spędzają czas na wykonywaniu swoich obowiązków. W rytm piosenki Bobby’ego Vintona oglądamy ich idealny świat. Szybko jednak zostajemy odarci ze złudzeń – to, co się za chwilę wydarzy, nie będzie ani…