K. Sochacka czeka na zielone w deszczu
Jej ochrypły głos i szybkie vibrato w mgnieniu oka powodują dreszcze na ciele. Na koncertach można przenieść się do innego świata. Wiem to, bo byłam. Odkąd poznałam jej muzykę, mówię, że to damska wersja Korteza, o którego najnowszym utworze pisałam kilka dni temu. Jej emocjonalne, a zarazem proste i trafiające w sedno teksty,…
