Komentarz,  Relacja

Niespodzianka była blisko. Formuła pod Lupą |7|

Pierwszy Europejski wyścig Formuły 1 w tym sezonie za nami. Ściganie na torze Imola jak na standardy F1 było w niewielkim stopniu ekscytujące. Jednak mimo to kilka momentów mogło przyspieszyć bicie serca kibiców.

Rywalizacja do Włoch wróciła po rocznej przerwie spowodowanej powodzią. Wyścig miał szczególne znaczenie dla Tifosich, ponieważ były to domowe zmagania Ferrari. Na starcie dla czerwonych strzał przypadł 2 rząd. W kwestii opon spora większość zdecydowała się na pośrednie ogumienie. Strategia przewidywała 1 pit stop i zmianę na twarde opony.

Po starcie nie doszło do większych zmian, pomimo, jak mogło się wydawać, słabszego startu Maxa Verstappena, utrzymał on prowadzenie. Najciekawszym zdarzeniem po starcie był lekki kontakt Lanca StrollaEstebana Ocona, jednak nie był on groźny. Wyścig zaczął układać się dość monotonnie, emocje zeszły na drugi plan, a kierowcy skupiali się na zarządzaniu oponami. Jednak u Alexa Albona nie było tak nudno. Niedokręcona opona przy pit stopie zmusiła go do ponownego zjazdu, a do tego zarobiła mu 10 sekund kary za niebezpieczeństwo stwarzane na torze.

Fot. materiały własne/Viaplay

Z ciekawszych wydarzeń mogliśmy zobaczyć chwilowy pożar hamulców u Fernando Alonso czy wyjazd poza tor Sergio Pereza. Sztab odpowiadający za strategię w McLarenie dał później popis umiejętności, podcinając kierowców Ferrari przy pit stopach. Umożliwiło to również walkę Piastriemu o podium, a Norrisowi o 2 zwycięstwo z rzędu. Później w zakręcie Aqua Minerali bliskie spotkanie ze żwirem zaliczył Lewis Hamilton.

Fot. materiały własne/Viaplay

Kierowcy koncentrowali się na zarządzaniu ogumieniem, aby dojechać na twardym komplecie do mety. W tym samym czasie właśnie na tych oponach, w samochodzie Red Bulla, męczył się Sergio Perez, tracąc kolejne pozycje. Warto dodać, że Meksykanin odwrócił strategię na starcie i w trakcie wyścigu wymienił najtwardszą mieszankę na pośrednią. Walczący o 2 miejsce, Charles Leclerc na 48 kółku zaliczył równie bliskie spotkanie z poboczem co jego poprzednicy, przez co stracił dystans do Norrisa i pozbawił się szans na 2 miejsce.

Fot. materiały własne/Viaplay

W tym niezwykle mało emocjonującym wyścigu wrażenia zaczynały rosnąć pod koniec, gdy Lando Norris jechał dużo lepszym tempem niż Verstappen. Brytyjczyk zbliżył się do Holendra i czekał na swój moment, jednak nie wystarczyło mu okrążeń na złapanie mistrza świata, który z trudem dowiózł 59 zwycięstwo w karierze. Najniższy stopień podium na pocieszenie dla Leclerca. Tytuł kierowcy dnia znów dla Norrisa, a dodatkowy punkt za najszybciej przejechane okrążenie dla Georga Russela. Kolejny, cenny punkt do mety dowiózł Yuki Tsunoda dla zespołu RB. Postawa McLarena daje jednak wiele do myślenia. Poprawki przywiezione do Miami, znów zdają egzamin i pozwalają nawiązywać równą walkę z VerstappenemRed Bullami.

Kierowcy na kolejny wyścig pozostają w Europie. Tym razem rywalizacja przenosi się do Monte Carlo. Uliczny wyścig o GP Monako zaplanowano na 26 maja na godzinę 15. Dzięki temu fani F1 nie muszą długo czekać na kolejne emocje, ponieważ został zaledwie tydzień.

Student 1 roku dziennikarstwa. Fan sportu, głównie piłki nożnej i formuły 1. Dziennikarstwo głównie sportowe jest jego pasją, jednak żadnych tematów się nie boi.