
Student ma…
W tym roku liście zaczęły zmieniać kolor w połowie sierpnia, jakby pstryczek w nos dla wszystkich niewolników systemu edukacji. Jedynie my studenci możemy śmiać się z młodszych od siebie kolegów, bo my możemy jeszcze pozostać w domu.
Licealiści dławią się łzami, a my szukamy nowego mikro-apartamentu albo pokoju 2×2 za setki monet. Na nowo będziemy doświadczać tego czegoś co nazywają dorosłością. To mieszkanie poza domem rodzinnym ma same uroki. Żyjesz od 10 do 10 za 1500 wyskrobanych polskich złotych. W lodówce ser żółty, ogórki konserwowe, makaron sprzed dwóch dni i otwarte czerwone półsłodkie. Zapasy przyjadą w siatce z Ikei, jak tata po przykazaniu mamy pojedzie zobaczyć czy żyjesz albo podczas wyjazdu za czystymi skarpetkami.
Teraz dopiero człowiek uświadamia sobie, dlaczego emeryci tak uważnie przeglądają gazetki sklepowe.
Mądry student to najedzony student. Więc nie udawaj Greka, przeglądaj gazetki. Później przygotuj się na wojny spożywcze. Uważaj, bo wszystkie chwyty dozwolone. Pamiętaj prędzej uwierzą uroczo wyglądającej emerytce niż pyskatemu studentowi. To ją wezmą do szpitala, kiedy ty będziesz leżeć na podłodze w sklepie.
Po porażce w spożywczaku zawsze możesz utopić swoje żale w piwie. Jednak pobyt na rzeszowskiej izbie wytrzeźwień też kosztuje i w ocenach Google ma ona jedyne 2,4/5 gwiazdek. W sumie lepsze to niż jakiś byle jaki krzak na mieście.
Może rzucę odrobinę optymizmu na to wszystko, bo za chwilę oskarżą mnie o zniechęcanie studentów.
Wszystko można uznać za doświadczenie, nawet tę najgorszą rzecz. (bardzo optymistycznie)
Studia to jest moment, w którym musisz się dookreślić. Czy chcesz faktycznie się zaangażować w to wszystko, czy przebumelować te sześć semestrów, a później wyjechać na borówki. Może nie w każdym pomieszczeniu będą wiedzieć, kim jesteś, może nie każdy będzie cię kojarzyć, ale ta popularność się nie liczy po czasie. Później w wieku 40 lat będziesz zaczynał zdanie – Kiedyś to było. Było, ale się skończyło i teraz ta osoba, która stała koło ciebie i robiła to samo bez afiszowania się, jest twoim szefem. I co teraz? No nic. Możesz dalej wspominać swoje pseudo lata świetności.
To czego doświadczysz to już będzie twoje i nie przejmuj się opiniami innych. Parafrazując co mówiła Michelle Obama: Jakbym się przejmowała tym, kto mnie lubi, to nie byłabym żoną prezydenta. Do tego na niektórych ludzi szkoda twojego zdrowia i tego całego myślenia.
Studia mają swoje jasne i ciemne strony, dla niektórych to faktycznie najlepszy okres życia, dla innych kilka przypadkowych doświadczeń, a są i tacy, którzy te wszystkie lata spędzą między książkami. Jak dla mnie najlepiej jest mieć umiar we wszystkim.
Natalia Makuch
Recepta na pseudo szczęście
Zobacz również

Najważniejsza ludzka komórka
10 kwietnia 2022
Coś dla miłośników literatury grozy, czyli ranking książek z 2023 roku
1 stycznia 2024