• Felieton

    Wiecznie spoźnieni

    Mając osiem lat, patrzyłam na wszelkie wynalazki jak na coś abstrakcyjnego, czasami nawet niepotrzebnego. Zdawało się to takie odległe, nieosiągalne. Fascynowało mnie to, że telefony umożliwiały rozmowę  z ciocią z Ameryki, a komputery mogły przenieść nas w kolorowy świat małych stworów. Internet pojawił się nieco później, ale ja nadal chciałam…