Zdjęcie z koncertu Paktofoniki w Rzeszowie
Artykuł

„PFK squad znów zagości(ł) w”… Rzeszowie. Hip-hopowy powrót do przeszłości z Paktofoniką

Tego wieczoru Rzeszów dosłownie cofnął się w czasie. Fani kultowej Paktofoniki 9 marca mieli okazję odbyć magiczną podróż do złotej ery polskiego hip-hopu. Wydarzenie doskonale pokazało, że legenda PFK wciąż żyje, a kultura rapu świetnie przyjęła się na polskiej scenie muzycznej i nieustannie ewoluuje, łącząc pokolenia i inspirując kolejnych artystów.

Fokus i Rahim ponownie zawitali do Rzeszowa i 9 marca po raz kolejny jako Paktofonika zabrali publiczność w muzyczną podróż na przełom XX i XXI wieku. Koncert Pod Palmą odbył się w ramach trasy Tyle, co na bilet. Jak piszą sami artyści, ich celem było dotarcie do miejsc, które wcześniej musieli pominąć:

„…nie każdy może dotrzeć do większego miasta w określonym terminie. Otrzymaliśmy mnóstwo zapytań zarówno z tych mniejszych miejscowości, jak i z tych większych, do których nie udało nam się dotrzeć. Dlatego właśnie powstała trasa, którą nazwaliśmy TYLE, CO NA BILET. Kto oglądał film „Jesteś Bogiem” od razu pewnie zrozumiał przekaz. Jedziemy w Polskę (i nie tylko), żeby pojawić się w końcu tam, gdzie wcześniej nie daliśmy rady”.

Trasa powstała z okazji jubileuszu wydania Kinematografii. Pomysł narodził się już w 2022 roku, jednak jego realizacja nie była możliwa ze względu na trwającą wówczas pandemię. W końcu plany doszły do skutku w 2025 roku.

Podczas koncertu w Rzeszowie usłyszeliśmy popularne hity, takie jak Jestem Bogiem czy Chwile ulotne, ale również te mniej oczywiste utwory, np. Le Się Zmahauem, które z pewnością miło zaskoczyły fanów. Na scenie zagościli także DJ West, który rozgrzewał publiczność oraz Marcin „Sot” Zięba gość specjalny trasy Tyle, co na bilet.

Z blokowiska na scenę…

Rok ’98: to wtedy wszystko się zaczęło. „Pakt zawiązany przy brzmieniu głośnika” utworzyło trzech raperów: Magik (Piotr Łuszcz) z Katowic wcześniej związany z Kalibrem 44, Rahim (Sebastian Salbert) z Mikołowa rymujący wcześniej w grupie 3 X Klan oraz Fokus (Wojciech Alszer) z Katowic rozpoczynający swoją muzyczną przygodę w Kwadrat Skład.

Paktofonika świetnie przyjęła się na polskiej scenie muzycznej i mimo zaledwie 5-letniej działalności, w ogromnym stopniu przyczyniła się do rozwoju polskiego hip-hopu. Grupa została rozwiązana w 2003 roku, czyli niespełna trzy lata po śmierci Magika, który to 26 grudnia 2000 roku, osiem dni po premierze debiutu, wyskoczył z okna swojego mieszkania na katowickich Bogucicach.

„Nie przewidział tego nikt. Cztery dni wcześniej zrobiliśmy imprezkę. Ja byłem, przyszedł Fokus, stawili się znajomi nasi i Magika. Jednak on nie dojechał. Zadzwonił tylko, że spóźnił się na autobus, lecz nie wie, gdzie się bawimy i dlatego nie przyjedzie. Widocznie już wtedy coś go gnębiło i nie miał ochoty na zabawę. Nikt o tym nie wiedział do feralnej środy, 26 grudnia”. – tak w jednym z wywiadów tragedię komentuje Rahim.

Do dziś targnięcie się na życie legendy polskiego hip-hopu rodzi mnóstwo pytań. Najczęściej podawane przyczyny takiego biegu zdarzeń to problemy finansowe, depresja maniakalna i powołania do Wojskowej Komedy Uzupełnień, których Magik starał się uniknąć, udając osobę niepoczytalną.

„To, co sobie kiedyś wmawiałem, żeby tylko grać niepoczytalnego przed komisją, teraz mną zawładnęło. Czuję, że kompletnie świruję”.

3 marca 2001 roku w Katowicach odbył się pierwszy koncert zespołu po śmierci Magika, podczas którego dwóm pozostałym raperom towarzyszył głos zmarłego muzyka emitowany z taśmy. Zaledwie kilkanaście dni później fani pożegnali Paktofonikę, a działalność koncertową kontynuowało PFK Kompany, natomiast Rahim, Fokus i DJ Bambus utworzyli grupę Pokahontaz.

W 2022 roku Fokus i Rahim wrócili do koncertowania pod szyldem Paktofoniki, chcąc w ten sposób uczcić 22-lecie krążka Kinematografia i 20-lecie Archiwum Kinematografii. Od tamtego momentu zorganizowano liczne koncerty w całej Polsce, w tym również ten w Rzeszowie w ramach trasy Tyle, co na bilet.

Hip-hop – nie tylko muza

Rap, breakdance, DJing, graffiti, moda, sposób na wyrażenie własnego ja – to właśnie hip-hop. Jego początki sięgają lat 70. ubiegłego wieku i prowadzą do nowojorskich blokowisk, gdzie młodzi ludzie, zwłaszcza z biedniejszych dzielnic, szukali sposobu na wyrażenie siebie. W Polsce hip-hop zaczął rozwijać się na początku lat 90. Inspirację dla pierwszych twórców stanowiły nagrania z Zachodu, które dostępne były głównie za sprawą kaset magnetofonowych. Kaliber 44, Molesta, Wzgórze Ya-Pa 3 czy Liroy tworzyli muzykę w surowych warunkach, ale z ogromnym zaangażowaniem. Teksty dotyczyły rzeczywistości młodych ludzi – ich problemów, marzeń i codziennych zmagań.

Również Paktofonika udowodniła, że rap może być czymś więcej niż tylko rozrywką. Tak jak Maciej Pisuk wspomina w swojej książce pt. Paktofonika. Przewodnik Krytyki Politycznej:

Hip-hop był dla nich sposobem na życie, ucieczką i ratunkiem. Nie chodziło tylko o rymy, ale o coś więcej – o emocje, które potrafili przelać na wersy”.

Hip-hop, choć często porusza tematy podziałów społecznych, niesprawiedliwości i trudów życia, paradoksalnie posiada niezwykłą moc jednoczenia ludzi. Dziś jest to kultura, w której każdy może znaleźć swoje miejsce – niezależnie od pochodzenia, statusu czy doświadczeń. Wśród fanów hip-hopu tworzy się pewnego rodzaju wspólna więź, gdyż – niezależnie od zmian w brzmieniu czy modzie – fundamenty gatunku pozostają takie same. W końcu hip-hop nie dzieli nas, a łączy

Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej UR i czynna dziennikarka. Prywatnie pasjonatka muzyki i prawie każdej dziedziny sportu.