Felieton

Witajcie w siatkarskiej bajce! | Siatkówka okiem laika [1] |

Takiego scenariusza można było się spodziewać. Asseco Resovia Rzeszów w pięknym stylu wygrała Puchar CEV i stworzyła nowy rozdział w historii polskiej siatkówki. Nie będę jednak ukrywać, że widząc nieobliczalność w grze rzeszowskiej drużyny, miałam pewne obawy, czy to się uda. Na szczęście udało się. 

Wtorek 19 marca 2024 r. przejdzie do historii polskiej siatkówki. Wszystko dlatego, że po raz pierwszy w historii męski klub z Polski sięgnął po Puchar CEV. Spójrzmy na to tak, w tym turnieju rozgrywane są dwumecze, których punktacja liczy się tak jak przy meczach ligowych, przy stanie 3:0 albo 3:1 na koncie drużyny wygranej pojawiają się trzy punkty, przy stanie 3:2 natomiast, drużyna wygrana zyskuje dwa punkty, drużyna przegrana jeden punkt. Biorąc te zasady pod uwagę, ekipie ze stolicy Podkarpacia po wygranej 3:0 z finałowymi rywalami potrzebne były dwa wygrane sety, aby cieszyć się ze zwycięstwa w całym turnieju.

W pierwszym secie końcowy wynik 27:25 mógł przyprawić paru kibiców o szybsze bicie serca. Przyznam się szczerze, że sama byłam przerażona, widząc tę grę na przewagi. Potem jednak w mojej głowie pojawiła się myśl, że lepiej wygrać ten set teraz niż potem jeszcze bardziej się bać. Mam wrażenie, że do siatkarzy dotarło to samo, bo zebrali się w sobie i wygrali tego seta, tak jak już wcześniej wspomniałam. W drugim wszystko poszło gładko, wynik 25:18 był już bardziej uspokajający. Radość kibiców była ogromna, a gdy jeszcze został wygrany trzeci set przez Asseco Resovię wynikiem 25:22, zapełniona po brzegi hala Podpromie oszalała ze szczęścia.

Warto dodać, że klub z Rzeszowa nie jest jedynym klubem, który w tym sezonie wygrał rozgrywki na poziomie międzynarodowym. Wcześniej Challenge Cup wygrał Projekt Warszawa. A i Jastrzębski Węgiel jest na dobrej drodze do wygranej Ligi Mistrzów, ponieważ w chwili, gdy napisałam ten tekst, zapewnił sobie udział w finale. Kto wie, może będzie triplet dla polskich drużyn?

Asseco Resovia Rzeszów chwilę po dekoracji

Studentka III roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Prywatnie uwielbiam musicale, siatkówkę, skoki narciarskie. Często zgłębiam z ciekawości wiedzę o rodzinach królewskich z Europy.