
„Pomyślmy o tym, co dzieje się wokół nas” – rozmowa z prof. dr. hab. Markiem Staniszem
Dr hab. Marek Stanisz to wykładowca pracujący w Instytucie Polonistyki i Dziennikarstwa na Uniwersytecie Rzeszowskim. Obecnie razem z dr. hab. Kazimierzem Maciągiem jest odpowiedzialny za projekt „Bliżej krytyki literackiej”.
Co było punktem wyjścia? Co stanowiło impuls do rozpoczęcia pracy nad tym całym projektem?
Niewątpliwie impuls bezpośredni stanowił Słownik polskiej krytyki literackiej 1764-1918. To jest duży projekt ogólnopolski, realizowany między innymi przez Towarzystwo Literackie im. Adama Mickiewicza. W sumie siedmiotomowa edycja w dwóch częściach. Pierwsza edycja z roku 2016, to były dwa tomy, i jeszcze jeden tom dodatkowy, który prezentował hasła problemowe. Natomiast w roku 2024 wydano czterotomowy słownik haseł biograficznych.
I od tego czasu nastąpiło znaczne zwiększenie zainteresowania krytyką literacką. Daje się ono zauważyć w wielu ośrodkach naukowych w Polsce, również na Uniwersytecie Rzeszowskim. Bardzo dużo dzieje się też na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu czy w Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Te badania od czasu powstania nadały, moim zdaniem, znacznego przyspieszenia i też w pewnym sensie zostały scentralizowane. Zatem faktycznie w tej chwili przeżywamy taki okres znacznego wzrostu zainteresowania krytyką literacką w wielu ośrodkach akademickich w Polsce.
Co do Słownika Polskiej Krytyki Literackiej, to jak długo trwała praca nad tą książką? Sprawdzając wersję elektroniczną, publikacja ma bodajże ponad 2000 stron.
Jest to sporo. Proszę sobie wyobrazić, że od pomysłu do jego wykonania minęło około 20 lat. W tym projekcie uczestniczyło co najmniej kilkadziesiąt osób, myślę, że nawet ponad sto. Także rzeczywiście jest to projekt zakrojony na ogromną skalę. Czegoś takiego jeszcze nie było. Ten projekt istniał najpierw w głowach jego organizatorów i organizatorek mniej więcej na początku XXI wieku. Potem był okres wstępnych realizacji, dobierania zespołów, a potem już konkretnej pracy nad hasłami i problemami.
To też trwa bardzo długo, dlatego że krytyka literacka jest bardzo ważnym działem piśmiennictwa o literaturze. Ale oczywiście mamy takie poczucie, że literatura jest ważniejsza. W związku z tym najpierw interesujemy się literaturą, a potem dopiero piśmiennictwem, którego celem jest przybliżanie literatury, różnych problemów literackich, także ich ocena w różnych okresach. Jest to, można by powiedzieć, dział piśmiennictwa troszeczkę bardziej użytkowy niż sama literatura, służebny wobec niej i czytelników. Do dzisiaj wzbudza on mniejsze zainteresowanie, ale zasługuje na to, żeby się mu dokładnie przyjrzeć.
Będąc jeszcze przy takich publikacjach, jak idzie praca nad książką elektroniczną podsumowującą cały ten projekt?
Idzie rzeczywiście całkiem dobrze. Proszę sobie wyobrazić, że zawsze odpowiedzialna jest pani dr Anna Dworak, która przygotowuje książkę elektroniczną razem z członkami Koła Naukowego Edytorów. Książka ta ma przede wszystkim prezentować samą ideę projektu. Już teraz mówimy o tym naszym projekcie uniwersyteckim, nie tym ogólnopolskim. Ma prezentować wszystkie działania, które zostały podjęte w ramach naszego projektu „Bliżej Krytyki Literackiej”.
A zatem po pierwsze: cykl prelekcji online, które odbywają się od października 2024 roku i będą trwały co najmniej do czerwca 2026, czyli dwa lata akademickie.
Po drugie: były przygotowywane różne podcasty i wywiady z wybitnymi znawcami tego tematu. Są one prezentowane na stronie Instytutu Polonistyki i Dziennikarstwa. Tam można te podcasty odsłuchać, zobaczyć, z kim odbywa się rozmowa. Opracowanie tych podcastów jest zasługą studentów zaangażowanych w ten projekt. To jest druga rzecz.
Trzecia rzecz, która mi idzie być może najtrudniej, ale to też jest znak czasu, to teksty pisane na potrzeby naszego projektu. Nie ma ich wiele. Mam nadzieję, że pojawią się następne, ale rzeczywiście tych tekstów jest stosunkowo niewiele. Między innymi jest tekst studentki I roku II stopnia filologii polskiej, pani Gabrieli Kic, która przygotowała właśnie taki reportaż o pierwszym inauguracyjnym spotkaniu, które odbyło się w Warszawie. To byłby trzeci element tej książki. Będą pewnie jeszcze następne, o tym pewnie więcej powiedziałaby pani dr Dworak. Książka zostanie przygotowana na zakończenie projektu. Taki jest pomysł. Prawdopodobnie pojawi się na początku przyszłego roku.
Wspomniał Pan Profesor o Gabrieli Kic. Ja też chciałbym wspomnieć na przykład o Wiktorii Batóg, bo widziałem, że często wspomagały Panów Profesorów w prelekcjach, w ramach tego projektu. Jak generalnie przebiega współpraca ze studentami, którzy chcą się zaangażować w ten projekt?
Bardzo nam zależy na tym, żeby studenci rzeczywiście byli w ten projekt zaangażowani i żeby ich działania były jak najbardziej widoczne. W związku z tym specjalnie dla studentów prowadzimy m.in. takie spotkania dyskusyjne od roku akademickiego 2024/2025, na których omawiamy różne zagadnienia związane z krytyką literacką. Sporo czasu poświęciliśmy na przygotowanie koncepcji, a potem na opracowanie tych materiałów, które są w tej chwili prezentowane jako podcasty. W nie zaangażowane były przede wszystkim osoby studiujące, czyli to studenci i studentki prowadzili te wywiady, odpytywali uczonych, którzy zajmują się krytyką literacką, później montowali właśnie te materiały audio lub audio-wideo. Są one w tej chwili dostępne w takiej formie. Więc to jest pierwsza najważniejsza gałąź ich działania.
Drugi obszar to są właśnie te spotkania dyskusyjne, przypominają być może zwykłe zajęcia na polonistyce. Spotykamy się, czytamy jakieś teksty, a później o nich rozmawiamy. Z tą tylko różnicą, że czytamy teksty głównie krytyczno-literackie, czyli na przykład artykuły naukowe Przemysława Czaplińskiego o literaturze najnowszej, albo dyskutujemy o książkach, które otrzymały Nagrodę Literacką „Nike”. Dyskutowaliśmy też na temat książki Elizy Kąckiej. Sięgamy do takiej klasyki krytyki literackiej jak chociażby recenzja Ogniem i mieczem pióra Bolesława Prusa. Po to, żeby zobaczyć, jak kiedyś czytano literaturę, jak dzisiaj się czyta i czego możemy się dowiedzieć od tych, którzy zajmują się profesjonalnie czytaniem literatury i tłumaczeniem, co ona znaczy i jaki ma charakter. To jest drugi projekt. Głównie w ramach tych projektów koncentruje się aktywność studencka.
Mamy trzeci, w którym Pan też już troszeczkę uczestniczył. Chcemy podjąć jeszcze działania, które będą lepszym poznaniem środowiska literackiego Podkarpacia, głównie XIX wieku. Tego, jak wyglądało życie literackie Podkarpacia dwa wieki temu. Mamy zamiar przygotować wyprawę naukową, podczas której będziemy prezentowali różne sylwetki polskich pisarek i pisarzy, którzy są związani z Podkarpaciem. Tutaj także bardzo nam zależy na tym, żeby to studenci byli współtwórcami właśnie tego działania. Za każdym razem na to kładziemy największy nacisk.
Oczywiście spotykamy się z pewnymi oporami, że tak powiem, wynikającymi z naturalnego kalendarza studenckiego. Studenci mają sesje egzaminacyjne, muszą przybywać na zajęcia, mają obowiązki. Nie wszystko da się zrobić z taką intensywnością, z jaką byśmy sobie tego życzyli. Ale to też jest taka sprawa, że życie dyktuje reguły gry… Ten projekt ma charakter uzupełniający. On nie ma zastępować studiów polonistycznych, tylko ma je wzbogacać, dopełniać je. Stąd też korzystamy z aktywności studenckiej w takim wymiarze, w jakim studenci są w stanie to zaoferować. My przy okazji staramy się cały czas ich inspirować.
Kiedy wyszedł pomysł z tym wyjazdem wokoło Podkarpacia, związanym właśnie z okolicznymi pisarzami i pisarkami? Czy to było na początku projektu, czy to może wyszło w trakcie?
Trochę wyszło w trakcie. Na pewno chcieliśmy pojechać ze studentami do Warszawy na inaugurację samego projektu. Była to taka dyskusja panelowa, która odbyła się w listopadzie roku 2024. Projekt bardzo dobrze przyjęło spore grono osób. Właściwie mieliśmy zapełniony autokar do ostatniego miejsca i tym autokarem właśnie jechaliśmy do Warszawy. Potem uczestniczyliśmy w tej dyskusji panelowej, która odbywała się w Pałacu Staszica, czyli w siedzibie Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk.
Kiedy o tym myślimy, to Warszawa jest niesłychanie ważnym miejscem literackim. Dobrze o tym wiemy. Ale mamy też mnóstwo miejsc do pokazania na Podkarpaciu, których często znaczenia nawet sobie nie uświadamiamy. Albo wydaje nam się, że są mniej istotne niż np. Warszawa, Wilno, Kraków czy Lwów. Zrozumieliśmy, że oprócz tej kultury najważniejszej, tej takiej najbardziej…
Wielkomiejskiej?
Tak, dziękuję za to słowo. Możemy pokazać bardzo istotne zjawiska literackie, które zaistniały na terenie Podkarpacia. Naprawdę jest co pokazać. I być może to właśnie my powinniśmy je najlepiej poznać, ponieważ my tutaj mieszkamy. Tak to się zrodziło, czyli od pomysłu właśnie takiego: „No dobrze, świetnie, że mamy Warszawę, świetnie, że mamy różne inne miejsca, ale pomyślmy jeszcze o tym, co dzieje się wokół nas”.
Na samym końcu poprosiłbym ze strony Pana Profesora o komentarz do studentów chcących rozwijać swoje zainteresowanie naukowe.
Powiedziałbym tak: proszę szukać przede wszystkim tematów, które Państwa interesują. Proszę mieć otwartą głowę na to, co mogą doradzić starsi koledzy i starsze koleżanki, czyli Państwa wykładowcy. To są osoby, które wiedzą trochę więcej i mogą to powiedzieć Państwu, a nawet uświadomić to, czym możemy się naprawdę zainteresować. Jestem o tym przekonany, sam też kiedyś jako student przez cały okres studiów należałem do kół naukowych. Najpierw w językoznawczych, żeby było zabawniej, chociaż jestem literaturoznawcą, potem dopiero właśnie w kołach literaturoznawczych.
Uważam, że to jest niesłychanie istotne. Koła naukowe dają nam możliwość realizowania czegoś ponad program, czegoś więcej, sprofilowanego pod nasze zainteresowania. W kołach naukowych i w podobnych projektach robimy bardziej to, co chcemy robić, a nie tylko to, co powinniśmy. Uważam, że jest to wielka wartość i tak bym Państwa namawiał do takich właśnie projektów. Podejmujmy wyzwania. Dzięki nim możemy zrealizować coś, co nie mieści się w programach studiów, a co jest bardzo cenne i czym możemy się zainteresować. Czasami nawet na całe życie.
Zobacz również

To, czego nie widać – prawdziwe oblicze depresji
6 maja 2025
Cigarettes After Sex – moja ucieczka muzyczna
27 maja 2021