„Bóg cmoknął ją w policzek i tak już zostało”

Znamy ją ze wspaniałych filmów, zdjęć i kultowych obrazów. Kojarzymy jej kostiumy, fryzury, piękny głos i ogromny talent. Niewielu jednak wie, że ta delikatna kobieta część swojego życia spędziła w cieniu, pozostawiając wygodę i bogactwo, udzielając się humanitarnie w najbiedniejszych krajach świata. Ale kim tak naprawdę była Audrey Hepburn?

 

Żeby mieć piękne oczy, szukaj dobra w oczach innych. Żeby mieć piękne usta, wmawiaj im tylko piękne słowa. I by zachować równowagę, idź naprzód w pewności, że nigdy nie jesteś sam 

A. Hepburn

 

 

Początki

Audrey Kathleen Hepburn urodziła się 4 maja 1929 roku w małej belgijskiej miejscowości Elsene. Jej matka, Ella van Heemstra, pochodziła z Holandii, a ojciec, Joseph, był Anglikiem. Joseph angażował się w działalność faszystowską, lecz jak twierdził, nigdy nie popierał ani holocaustu, ani wojny. Pewnego dnia ojciec opuścił bez słowa swoją rodzinę, co później Hepburn wspominała jako „traumatyczne przeżycie”.

 

 

Prima balerina

W roku 1948 rodzina przeniosła się do Londynu, gdzie Audrey rozpoczęła naukę baletu. Początkowo nie wróżono jej kariery baletowej z powodu drobnej budowy i słabej energii. Jednak ambitna i młoda Audrey dostała się do teatrów muzycznych i chórków West End’u. A już w 1951 debiutowała na Broadway’u, dostrzeżona przez francuską pisarkę Sidonie – Gabrielle Colette.

Już w 1951 roku przyszła diva zadebiutowała na Broadway’u, dostrzeżona przez francuską pisarkę Sidonie – Gabrielle Colette. Natomiast dwa lata później aktorka wystąpiła w znanym filmie „Rzymskie wakacje” w reżyserii Williama Wylera, za który otrzymała Złotego Globa oraz Oscara. Następnie wystąpiła w takich produkcjach jak m.in.: „Ondyna”, „Sabrina”, „Historia zakonnicy”, „Śniadanie u Tiffaniego”, „Szarada” czy „Doczekać zmroku”. 

Kariera młodej aktorki rozwijała się w zawrotnym tempie. Niestety nie miała ona szczęścia w miłości. Dwa małżeństwa Hepburn zakończyły się rozwodami. W 1960 roku przyszedł na świat jej pierwszy syn, Sean, a kilka lat później narodził się młodszy – Luca. 

 

 

„Audrey w domu”

Jaka była Audrey Hepburn na co dzień? Osoby z jej otoczenia uważały ją za miłą, delikatną i uczuciową. Aktorka nigdy nie nadużywała sławy i z dużym dystansem podchodziła do statusu gwiazdy. Jak stwierdził jej syn, Luca Dotti, w osobistych wspomnieniach „Audrey w domu” – rodzina była dla niej najważniejsza. Interesowała się również ogrodnictwem, uwielbiała dbać o ogród. Miała swoje popisowe dania, takie jak spaghetti z pomidorami czy ciasto czekoladowe. „Nie chodziła na wystawne przyjęcia, nie wywoływała skandali. Wybrała inne wartości w życiu – rodzinę. Jako wolna i niezależna pod każdym względem kobieta mogła robić, co chciała” – zapisał w książce Luca Dotti. 

 

Drugie życie

W latach 60. Audrey ograniczyła swoją działalność aktorską i publiczną. Rozpoczęła „nowe życie” angażując się w działalność humanitarną – została mianowana Ambasadorką Dobrej Woli UNICEF. W latach 1988- 1992 pracowała jako wolontariuszka w najbiedniejszych krajach Afryki, Ameryki Północnej oraz Azji. Pierwszą misją, którą odbyła osiem dni po nominacji na ambasadora, była podróż do Etiopii, najuboższego wtedy kraju na świecie. Aktorka rozmawiała z matkami, dziećmi i lekarzami. Odwiedziła również obóz dla uchodźców. Sama przygotowywała swoje przemówienia, co było wyjątkiem wśród innych znanych osobistości, wspierających UNICEF.

Za liczne zasługi na rzecz humanitaryzmu aktorka otrzymała w 1992 roku od prezydenta Georga H. W. Busha Medal Wolności. Nagrodzono ją również Champion of Children Award i Distinguished International Lifetime Award za „pracę w imieniu dzieci na świecie”. Hepburn została również uhonorowana Humanitarian Award przez Variety Clubs International, a UNICEF przyznał jej Sindaci per L’infanzia Award.

 

 

Wspomnienie

Audrey zmarła 20 stycznia 1993 roku w wieku 63 lat. Po jej śmierci krytyk filmowy Charles Champlin w artykule opublikowanym w „Los Angeles Timesie” nazwał ją „hollywoodzką gwiazdą, o sławie i reputacji, która wyrosła na tamtejszych filmach”. W dalszej części autor dodał, że miała ona bezpośredni wpływ na to, jak mężczyźni postrzegają kobiety. „Prawdziwe piękno kobiety lepiej ujawnia się w jej stylu, spokoju, uroku, inteligencji i szczerości”. 

Wiktoria Sudoł

Źródła: http://zyciorysy.info,  http://wikipedia.pl 

*Tytuł nawiązuje do wypowiedzi Billego Wildera o Audrey Hepburn