Historia, która stała się na naszych oczach

„Udało nam się, wierzymy, że udało nam się” – napisała w swoim wpisie agencja Seven Summits Treks, organizująca jedną z ekspedycji na K2. „To ogromne osiągnięcie w historii himalaizmu, dobry przykład współpracy. Dziękujemy górze za to, że pozwoliła nam się na nią wspiąć – jeśli góra pozwoli ci na wspinaczkę, nikt cię nie powstrzyma” – czytamy we wpisie agencji.

W sobotę 16 stycznia 2021 roku dziesięciu Nepalczyków  po raz pierwszy na świecie zdobyło zimą K2 (8611 m), drugą najwyższą górę na Ziemi. Tym samym na naszej planecie nie ma już niezdobytych ośmiotysięczników.

Do tej pory zimowy rekord na K2 należał do uczestników polskiej ekspedycji. W sezonie 2002/2003 himalaiści z wyprawy Netia K2 Expedition pod kierownictwem Krzysztofa Wielickiego, w skład której wchodzili Denis Urubko, Piotr Morawski i Marcin Kaczkan, dotarli do 7650m, zakładając obóz IV.

W skład ekipy, która teraz zdołała założyć obóz IV, są wspinacze z zespołu Nepalczyka Nirmala Purji, ekipy Mingmy Gyalje Sherpa oraz komercyjnej wyprawy organizowanej przez agencję Seven Summit Treks. Wyczyn jednak budzi spore kontrowersje – niektórzy himalaiści zwracają uwagę, że Szerpowie używali tlenu, co jest traktowane jako doping.

Szerpowie to lud tybetański zamieszkujący Himalaje w Indiach i Nepalu. Obdarzeni są niesamowitą wytrzymałością. Ich domy budowane są zazwyczaj na wysokości od 3 do 6 tys. m n.p.m. W maju 1953 r. E. Hillary i Szerpa imieniem Tenzing Norgay jako pierwsi na świecie zdołali dotrzeć na szczyt Mount Everestu. Po tej wyprawie niezliczona ilość wspinaczy chciała tego dokonać, co doprowadziło do najazdów na ojczyznę Szerpów, a także zatrudnienia ich jako tragarzy i przewodników. Nepalczycy, którzy pełnią funkcję kierowników wypraw bogatych zachodnich wspinaczy, są często traktowani jak „obsługa”. A to ludzie o niesamowicie dużej wiedzy o górach i wieloletnim doświadczeniu. To właśnie dzięki nim wiele osób dostało się na wierzchołek.

Nepalczycy, stojąc często w cieniu celebrowanych wspinaczy z zachodu, mają teraz swoją samodzielną chwilę triumfu. Na pochwałę z pewnością zasługuje fakt, że K2 zimą zdobył zespół – nie jeden człowiek, jedno nazwisko. Zatrzymali się tuż przed wierzchołkiem, by poczekać na resztę i razem wejść na szczyt.

Pierwsze próby wejść zimowych zostały podjęte w sezonie 1987/1988 podczas wyprawy pod kierownictwem Andrzeja Zawady. Przez ponad 30 lat nikomu nie udało się zdobyć K2 o tej porze roku – aż do soboty.