Uchylając rąbka codzienności

Codzienność jest obecnie słowem nacechowanym negatywnie, kojarzącym się z monotonią, rutyną i nudą. Wiele osób narzeka na powtarzalność poszczególnych czynności, które wykonują już niemal mechanicznie, przez co każdy kolejny dzień staje się podobny do poprzedniego. Wówczas w głowie człowieka rodzą się negatywne myśli: pojawia się apatia, niekiedy nawet rozważanie sensu swojego istnienia. Niestety, nie każdy potrafi znaleźć wyjście z tej morderczej pułapki. Aby urozmaicić otaczający świat, który często wydaje się pozbawiony barw, wiele osób podejmuje próbę uchylenia rąbka codzienności – poszukując w niej tego, co niewyjaśnione, tajemnicze, wymykające się ludzkiemu poznaniu. To powoduje, że wciąż otaczają nas niewiarygodne teorie czy mrożące krew w żyłach historie. Nawet jeśli często patrzymy na nie z przymrużeniem oka, musimy przyznać, że lubimy dreszcz emocji przebiegający nam po plecach.

 

Miejsca przesiąknięte legendą

Myślę, że każdy z nas ma w swojej okolicy miejsce, na którego temat może usłyszeć wiele ciekawych, nierzadko niepokojących czy przerażających historii. Zazwyczaj są one przekazywane z ust do ust, a najwięcej na ich temat mają do powiedzenia przedstawiciele starszego pokolenia. Wiele żywych legend i miejscowych historii krąży w okolicach małych miasteczek czy wsi. Nierzadko są nimi owiane miejsca, w których miały miejsce tragiczne wydarzenia, np. rozstrzelania cywili lub żołnierzy podczas II wojny światowej, samobójstwa czy wypadki samochodowe. Tam najczęściej rzekomo pojawiają się zjawy, które nie mogą zaznać wiecznego spoczynku. Legendy krążą również na temat miejsc opuszczonych lub zaniedbanych – starych domów, fabryk, szpitali, elektrowni. Przykładowo w mojej okolicy znajduje się niedokończony budynek galerii handlowej. Bardzo szybko został przez dzieci okrzyknięty tajemniczym fortem. W szkole podstawowej udawaliśmy się tam całą grupą i z zapartym tchem przemierzaliśmy tajemniczy budynek, szukając czegoś podejrzanego. Zwiedzanie opuszczonych miejsc, nierzadko przesiąkniętych różnymi legendami, stało się także tematem filmów tworzonych przez youtuberów, takich jak Tube Raiders, którzy m.in. odwiedzili Czarnobyl. Niektórzy internetowi twórcy, przykładowo DeeJayPallaside, zapewniają widzów, że w takich miejscach spotkali duchy, a nawet, za pomocą specjalnych urządzeń, podjęli próby nawiązania z nimi kontaktu. Samo zwiedzanie opuszczonych miejsc, szczególnie w dużych miastach, jest określane jako urbex exploration. Istnieje również strona internetowa urbexy.pl, gdzie można odnaleźć opuszczone miejsca we wszystkich polskich województwach. Popularność tego typu aktywności pokazuje, że stale interesują nas miejsca, w których możemy poczuć grozę związaną z nieznanym. Może nawet obecność bytów ze świata duchów?

Tylko teoria?

Chociaż żyjemy w świecie technologicznego postępu, nauka wciąż nie została na tyle rozwinięta, aby zbadać wszystkie tajemnice wszechświata. Niektóre z nich stale pozostają w sferze domysłów, wymykając się ludzkiemu poznaniu, jednocześnie otwierając przed nami możliwość snucia rozmaitych teorii. Głębiny oceanów, przestrzeń kosmosu, niezwykłe miejsca z mroczną historią, niewyjaśnione wydarzenia… Wszystko to staje się idealną okazją do kreowania najbardziej niedorzecznych wytłumaczeń na jakie pozwala ludzka wyobraźnia. Niektóre z nich potrafią zyskać naprawdę duże grono zwolenników przekonanych o nieomylności takiej, a nie innej wersji wydarzeń. Nie brak „ekspertów”, którzy zazwyczaj głoszą swoje teorie za pośrednictwem Internetu, porywając tłumy charyzmatyczną osobowością, nierzadko zarabiając ogromne pieniądze, korzystając ze wsparcia, które otrzymują od zwolenników swoich poglądów. Jedne teorie mogą wydawać się prawdopodobne, inne są wręcz absurdalne, nierzadko zaprzeczające nauce, takie jak np. wiara w płaską Ziemię. Samo istnienie dużej grupy osób, które traktują je niemal jako pewnik, udowadnia, że ludzie mogą bardzo łatwo ulec manipulacji. Nawet osoby dorosłe, posiadające już sporą wiedzę o świecie, często ulegają pokusie doświadczenia czegoś nadzwyczajnego, co pozwoli im spojrzeć na otaczający świat z innej perspektywy, rzekomo przybliży ich do rozwiązania dotychczas niewyjaśnionych tajemnic i da poczucie wyjątkowości.

Kultura pełna osobliwości

Różnorodne teorie, mrożące krew w żyłach opowieści i tajemnicze miejsca stają się również cennym materiałem źródłowym dla twórców kultury. Dzięki temu groza, będąca odczuciem ponadczasowym, która towarzyszy zetknięciu z obcością, może przyjąć rozmaite kształty i zostać podana odbiorcy w nowej, bardziej intrygującej formie. Źródłem inspiracji stają się m.in. creepypasty – krótkie fikcyjne historie, zamieszczane w Internecie, których zadaniem jest przestraszanie odbiorcy. Przykładem może być film „Slender Man” z 2018 roku (reż. Sylvain White), w którym występuje postać wzorowana na internetowej creepypaście o mrocznym mężczyźnie bez twarzy porywającym dzieci. Dzięki powstawaniu tego typu dzieł kultury      można zobaczyć kreacje postaci z przestrzeni wirtualnej przeniesione do innych mediów, dodatkowo wzbogacone przez inwencję autora. Ponadto w wielu dziełach popkultury, szczególnie amerykańskiej, można zauważyć odwołania do rozmaitych teorii spiskowych. Ta tematyka stała się głównym motywem animowanego serialu „Korporacja Konspiracja” (Inside Job), traktującym o przedsiębiorstwie, które zajmuje się ukrywaniem światowych spisków. Natomiast w naszej rodzimej kulturze lokalne osobliwe miejsca stały się źródłem pisarskiej inspiracji Joanny Bator. W jej powieściach można odnaleźć miejsca znajdujące się na Dolnym Śląsku, których przeszłość niesie za sobą wiele legend i opowieści, przykładowo Zamek Książ. Zarówno twórcy literatury, jak i filmu czy animacji, skutecznie zachęcają odbiorców do poszukiwania niezwykłości oraz odczuwania jej za pomocą różnorodnych środków wyrazu.

Z całą pewnością uchylanie rąbka codzienności jest czymś, co będzie stałe nam towarzyszyć, wzbudzać strach, pobudzenie czy zainteresowanie. Karmieni przez opowieści przodków udajemy się do opuszczonych miejsc, by odkryć ich tajemnice lub z wypiekami na twarzy oglądamy odważnych, którzy tego dokonują. Obserwujemy jak naukowcy toczą zaciekły bój z teoriami „oświeconych samozwańców”, a potem sami zanurzamy się w fikcyjnych uniwersach pełnych grozy i niesamowitości. W otaczającym nas świecie poszukujemy nowych odczuć, próbując dogonić to, co wymyka się ludzkiemu poznaniu, dbając o to, żeby realizm zawsze przyprawić drobną szczyptą sceptycyzmu.