Artykuł

Walki diadochów czyli kilka wojen, zabójstw i zdrada

Każdy zna postać Aleksandra Wielkiego, który podbił Persję i… za szybko umarł. Zostawił ogromne imperium, ciężarną żonę Persjankę, świetnie wyszkoloną armię oraz swoich generałów (diadochów) z apetytem na władzę. Co może pójść nie tak?

Mamy 323 rok przed Chrystusem, rozpoczyna się podział ziem wielkiego imperium Aleksandra III. Jego piękna wizja o współżyciu Persów i Greków nie przetrwa, bo nie ma nikogo, kto mógłby ją kontynuować. W rzeczywistości jest bezpośredni potomek Aleksandra, niemowlę – Aleksander IV. Jednak w związku z wiekiem następcy, a także tym, że był pół-Irańczykiem (niektórzy Grecy byli mu przez to nieprzychylni), poszukuje się innych rozwiązań. Tutaj na scenę wchodzi Filip III – niepełnosprawny umysłowo przyrodni brat Aleksandra Wielkiego. Jako że obaj sukcesorzy nie mogli skupić władzy w swoich rękach, diadochowie zaczęli walczyć o ziemie. Ptolemeusz, upatrzył sobie Egipt i po wielu walkach ostatecznie go utrzymał. Perdikkas (chiliarcha – po grecku dowódca tysiąca) rozpoczął wojnę z Ptolemeuszem o Egipt i był również oskarżany o dążenie do władzy królewskiej. Jednak, nim zawiązany przeciw niemu sojusz czegokolwiek dokonał, los pozbył się tego problemu. W wojnie o Egipt Perdikkas został zamordowany przez swoich oficerów, a jednym z nich był późniejszy władca Babilonu – Seleukos.

Matka, żona i syn

Antipatros, regent Macedonii, zabiera ze sobą Aleksandra IVFilipa III. W Macedonii po śmierci regenta wybucha wojna między synem byłego regenta Kassandrosem a nowym regentem Polyperchontem. Po swojej stronie Kassandros miał żonę Filipa III Euridike, a za Polyperchontem opowiedziała się matka Aleksandra Wielkiego – Olympias. Jednak sięgnęła ona po radykalne środki walki politycznej – zabiła Filipa III, jego żonę oraz wielu ich zwolenników. Śmiem twierdzić, że motywem mordów mogło być nie tylko zapewnienie Polyperchontowi władzy, ale również usunięcie rywala dla jej wnuka Aleksandra IV. Skutki jej wyczynów były opłakane, ją ukamienowano, a władzę przejął Kassandros, który Aleksandra IV i Roksanę przetrzymywał jako więźniów. Lata mijały, diadochowie walczyli o ziemię, głównie w Azji Mniejszej, a prawowity następca nieubłaganie rósł. Kassandrosowi nie pozostało nic innego, jak zamordować go w wieku 13 lat wraz jego matka Roksaną, gdy stał się zbyt wielkim zagrożeniem.

Diadochowie – Królowie

Ważną postacią w rozgrywkach diadochów był Antygonos (satrapa Wielkiej Frygii). Na ówczesnej scenie politycznej pojawił się dzięki sojuszowi zawiązanemu między diadochami m.in. z Azji Mniejszej przeciw Perdikkasowi. Tylko że Perdikkas miał sojusznika Eumenesa, to właśnie z nim walczył Antygonos. Ich walki były niezwykle ciekawe, m.in. dlatego, że zawierały oddziały słoni bojowych. Ostatecznie Eumenes został wydany Antygonosowi ok. 317 roku p.n.e.

Problem z Antygonosem był taki, że gdy już się pojawił w Persji, to chciał tam zostać. Przeprowadził czystkę satrapów, zgarnął skarby z perskich miast (m.in. Babilon), a przestraszony Seleukos zbiegł do Ptolemeusza. Niestety, niezbyt długo nacieszył się władzą. Inni diadochowie nie zdzierżyli kogoś, kto miał więcej od nich. Ptolemeusz, Kassandros i Lysimachos (satrapa Tracji) zażądali podzielnia się skarbami, zwrócenia części Azji Mniejszej Kassandrosowi i oddania Babilonii Seleukosowi. Syn Antygonosa Demetrios przegrał walkę z Ptolemeuszem pod Gazą, co pozwoliło Seleukosowi odzyskać Babilon. Pod koniec IV wieku p.n.e. „zwykli” diadochowie ogłosili się królami. Pierwszy dokonał tego Antygonos w 306 roku p.n.e., obwołując królem nie tylko siebie, ale również syna. Demetrios również był utalentowany wojskowo, dzięki swojej flocie był niezrównany na morzu. Zaatakował Grecję i gdy już niemal miał ją całą w swoim posiadaniu, Kassandros, Lysimachos, Ptolemeusz, Seleukos znów zawarli sojusz. Antygonos kazał synowi porzucić Grecję, ale nawet to nie pomogło. Antygonos został rozgromiony w 301 roku p.n.e. pod Ipsos.

Diadochowie jeszcze wiele razy walczyli między sobą, lecz w II wieku p.n.e. nadeszło nieuniknione – republikański Rzym. Ich państwa zaczęły padać jak domki z kart lub stały się państwami zależnymi. I pozostał Egipt, który poddał się władzy Rzymu dopiero w 30 roku p.n.e.

Źródła:

Ziółkowski A., Historia Powszechna –Starożytność, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009.