
Zabójstwo, śledztwo i improwizacja – Rzeszowskie „Szalone nożyczki”
W Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie widzowie znów stali się częścią niewiarygodnego śledztwa, dotyczącego zabójstwa pianistki Izabeli Richter. W weekend 9-10 listopada ponownie wystawiano Szalone nożyczki Paula Pörtnera w reżyserii Marcina Sławińskiego. Jest to interaktywny spektakl komediowy, w którym zakończenie zależy od widzów. Od premiery 18 czerwca 2011 roku na deskach Teatru im. Wandy Siemaszkowej zagrany został już ponad 260 razy!
O co tutaj chodzi?
Akcja rozgrywa się w dwóch aktach. Na początku znajdujemy się w salonie fryzjerskim Szalone nożyczki Antoniego Wziętego i jego asystentki Barbary Markowskiej. Bohater wynajmuje pomieszczenie od pianistki Izabeli Richter, która mieszka na piętrze tego samego budynku. Zdaje się, że będzie to kolejny, typowy dzień z życia salonu. Nikt jednak nie ma pojęcia, że już niedługo wydarzy się okropna zbrodnia.
Do salonu przychodzą: handlujący antykami Edward Wurzel, żona bogatego posła – pani Helena Dąbek, a także panowie Tomasiak i Więckowski, którzy – jak się później okazuje – są policjantami. To oni wkrótce rozpoczynają prowadzenie śledztwa w sprawie zabójstwa pani Richter. Podejrzani są wszyscy, którzy w tym czasie przebywali w salonie.
W drugiej części tego spektaklu publiczność pomaga zrekonstruować wydarzenia poprzedzające zbrodnię, próbując tym samym zawęzić krąg podejrzanych. Widzowie mogą wykazać się tutaj swoją uwagą i spostrzegawczością. Później, zadając pytania bohaterom, dowiadują się nie tylko o szczegółach powiązanych z zabójstwem, ale też o pikantnych intrygach ich życia prywatnego. Zabójca jest wyznaczany poprzez głosowanie, dlatego końcówka za każdym razem jest inna! Czy jednak widownia słusznie wskaże winnego?
Gdy wszystko gra, czyli jak elementy sztuki wpływają na jej całokształt
Na najwyższą pochwałę zasługuje cała oprawa sceniczna, która jest pięknie stylizowana pod polskie (a nawet konkretnie rzeszowskie) realia, np. policjanci są z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Starannie dobrane kostiumy, za które odpowiadała Agnieszka Wajda, dodawały postaciom jeszcze więcej charakteru i podkreślały ich stereotypowe cechy. Na taką samą pochwałę zasługuje scenografia Wojciecha Stefaniaka. Salon fryzjerski kojarzył się nam z postkomunistyczną, jaskrawą kiczowatością. Muzyka również to podkreślała za pomocą starych, lecz nadal dobrze pamiętanych utworów, takich jak Jutro będzie dobry dzień Heleny Majdaniec. Tak detaliczna i staranna praca nad stylizowaniem to coś, czym Teatr im. Wandy Siemaszkowej może się popisać. Podobnie w spektaklu Miarka za miarkę: wiedeński dwór jest przedstawiony jako typowy polski zakład urzędowy, a bohaterowie jako pracownicy.
Stylizacja jest kluczem do długowieczności Szalonych nożyczek. Jest to jedna z najdłużej granych sztuk na świecie. 29 stycznia 2020 roku obsada bostońska świętowała swoje 40-lecie (12 580 występ spektaklu) na scenie Charles Playhouse. W Polsce pierwszy raz wystawiona została 27 marca 1999 roku w Teatrze Powszechnym w Łodzi. Z założenia akcja rozgrywa się w mieście i w czasie, w którym spektakl jest rzeczywiście grany. Improwizacja gra dużą rolę w dialogach, dlatego aktorzy żartują o tematach aktualnych wydarzeń. To sprawia, że każda produkcja jest inna i świeża.
Na podziw i uznanie bezsprzecznie zasługuje też gra aktorska. Aktorzy byli w swoich rolach nawet podczas przerwy, co dodatkowo dodawało im, jak i całej sztuce, autentyczności i wiarygodności, a także jeszcze bardziej wpłynęło na nasz pozytywny odbiór. Widzowie mogli podejść pod scenę i porozmawiać z podejrzanymi lub wyjść w foyer i spotkać tam komendanta policji. Każda postać miała swoją charakterystyczną cechę. Począwszy od Tonia Wziętego – zadbanego, czarującego, budzącego sympatię fryzjera (w jego rolę wcielił się Michał Chołka), aż po żartobliwego, ale niejednokrotnie wulgarnego Edwarda Wurzla (granego przez Roberta Chodura). Helena Dąbek (w którą wcieliła się Anna Demczuk) to kobieta w podeszłym wieku i okropnie gadatliwa. Ponadto na scenie pojawiają się także policjanci (w tych rolach: Józef Hamkało i Marek Kępiński) oraz asystentka Toniego, Barbara Markowska (aktorka Justyna Król).
Aktorzy odznaczali się poczuciem humoru i „ostrym językiem” łamali czwartą ścianę. W tych momentach bohaterowie wydawali się najbardziej autentyczni. Materiał nie daje możliwości na większe popisywanie się mistrzostwem w aktorstwie, co nie oznacza, że sztuka ta jest łatwa do zagrania.
A na koniec…
Szalone Nożyczki to bardzo łatwa w odbiorze, pełna humoru i zaskakujących zwrotów akcji komedia kryminalna, którą chętnie obejrzelibyśmy po raz drugi, jednak z pewnością nie jest to sztuka dla miłośników teatru wysokiego. Zobaczywszy repertuar teatru, myślimy, że Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie utrzymuje odpowiedni balans – każdy znajdzie coś dla siebie. Ten teatr państwowy jest dostępny dla wszystkich: zarówno dla tych, którzy szukają przeżyć egzystencjalnych, jak i dla tych, którzy poszukują rozrywki. Gorąco polecamy spektakl tym, którzy jeszcze nie mieli przyjemności go obejrzeć.
Autorzy: Gabriela Bembenek, Severyn Holosniak
Gabriela Bembenek
Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej UR i czynna dziennikarka. Prywatnie pasjonatka muzyki i prawie każdej dziedziny sportu.
Tęczowy piątek w UR
Plotki, transfery…
Zobacz również

Starożytni Grecy w Wielkiej Brytanii?
16 listopada 2023
Szacunek do siebie w ujęciu psychologiczno-społecznym
21 czerwca 2022