Cigarettes After Sex – moja ucieczka muzyczna

Istnieje taki zespół, takie teksty i taki głos wokalisty, który wprowadza mnie w inny wymiar. To nie są piosenki czy utwory, to arcydzieła, które za każdym razem zabierają mnie w jakąś odległą podróż w głąb siebie.

Zastanawiałam się długo nad wyborem konkretnego utworu czy płyty, ale nie byłam w stanie zdecydować. Pochylę się więc nad całością twórczości amerykańskiego zespołu, który jakiś czas temu odcisnął na moim sercu piętno. W swoim dorobku mają 2 albumy (2017 i 2019 r.) i jedną EP-kę z 2012 r. Nazwa zespołu, czyli Cigarettes After Sex, mówi sama za siebie i pozostawia pole do interpretacji. Zważając na treści przekazywane w utworach, na pewno nie jest przypadkowa.

Zaczynając od wokalisty, czyli Grega Gonzalesa, nie sposób nie zauważyć delikatności w jego głosie. Słowem kojarzącym mi się z jego barwą i sposobem śpiewania jest aksamit. Jednocześnie ma w sobie ból i rozpacz, ale też niezmierzoną tęsknotę. Należy cenić takich artystów, którzy swoim głosem, nie wspinając się nawet ponad dźwięki swojego rejestru piersiowego, zabierają nas w inny świat, opowiadają historię, która za każdym odsłuchem pokazuje coś nowego. Niesamowite jest też to, że na żywo głos Grega brzmi identycznie jak na nagraniach studyjnych, a  w obecnych czasach wcale nie jest to tak częste zjawisko…

Przechodząc do tekstów, które są filarem zespołu, pełno tam oczywiście miłości, ale i samotności, rozgoryczenia, smutku, żalu, zwątpienia, pożądania, marzeń, erotyzmu, fascynacji i wszystkich innych emocji, jakie kojarzą się z miłością, również z tą nieodwzajemnioną i zapomnianą. Jest subtelnie i sentymentalnie, a każdy utwór jest wyważony.

Jeżeli chodzi o samą muzykę, mamy tam bas, instrumenty klawiszowe, perkusję i gitarę elektryczną, która szczególnie kojarzy mi się z brzmieniem tego zespołu. Na myśl przychodzi mi od razu utwór Sweet, Apocalypse i Touch.

Nie sposób też nie zwrócić uwagi na mroczne, tajemnicze okładki płyt, a także teledyski utworów, która są bardzo minimalistyczne, w większości zachowane w kolorystyce czerni i bieli.

Każdemu mogę polecić nagranie na YouTube z koncertu w Brukseli, z listopada 2017 r. Włączając go, np. późnym wieczorem, w cichym, spokojnym pokoju lub obserwując zachodzące słońce – odpłyniesz.

Nie byłabym sobą, gdybym nie przedstawiła teraz kilku moich ulubionych utworów z całej twórczości Cigarettes After Sex.

Touch to utwór, który poznałam jako pierwszy. Lekka chrypa Grega nadaje mu charakteru, tytuł jest wymowny. Potem poznałam Sweet ze swoją słodką adoracją ciała i uśmiechu bohatera/bohaterki utworu.

Teksty wielu utworów bywają „ostre”, więc nie zacytuję ich tutaj, ale mogę zapewnić, że nie brzmią wulgarnie. Polecam wsłuchać się w tekst Young & Dumb. Na mojej liście najlepszych utworów znajduje się też ApocalypseCrush.

 

Chcę obramować moje ściany zdjęciami, które mi przysłałaś

Ciebie, leżącej w łóżku w kostiumie kąpielowym

Nie potrafię już żyć bez twojej miłości we mnie

 

Na wyróżnienie zasługuje też Cry, opowiadające o zwątpieniu i przyszłości, a także Don’t Let Me Go, sugerujące zmiany, rozstanie i złamane serce.

 

Kiedy byłem młody, myślałem o tobie jako o moim świecie

Byłaś wtedy wszystkim, czego pragnąłem

To przeminęło i już nigdy cię nie widziałem

Ale nie zapomnę o miłości, którą mieliśmy

 

Kiedy słucham Falling In Love sama się zakochuję. W dźwiękach i tekście, a przed oczami pojawia mi się jakieś letnie, pomarańczowe niebo i ocean, a w powietrzu spokojny wiatr.

Heavenly kojarzy mi się z płomiennym uczuciem, które jednak jest pełne niepewności, podobnie jak John Wayne.

Słuchając K., myślę o początku rodzącego się uczucia, czyli zauroczeniu, a słysząc TrulyYou’re All I Want  jakoś mimowolnie się uśmiecham i pojawiają się we mnie uczucia, które trudno opisać słowami.

Na podsumowanie napiszę tylko, że jeśli miałabym do końca życia słuchać jednego zespołu, to byłby to Cigarettes After Sex.

 

Podpiszę się dziś tytułem jednego z utworów

K.