Dlaczego warto wybaczać?

Tłumiona w nas złość i żal, które odczuwamy po wyrządzeniu nam krzywdy przez inną osobę powodują, że trudniej nam budować relacje z ludźmi, a nawet nas samych niszczą one od środka. Dlatego tak ważny jest trudny proces wybaczania, a ja chciałabym pomóc Ci przez niego przebrnąć.

Wybaczanie jest tematem bardzo ważnym w naszym życiu, mimo że nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Jest ono jednak często trudne do osiągnięcia. Cały czas dzieje się nam jakaś krzywda, mniejsza lub większa, ale właśnie proces wybaczania jest najzdrowszym sposobem na poradzenie sobie z konsekwencjami wyrządzonych nam przez innych ludzi krzywd.

Chowanie w sobie urazy skutkuje tym, że wszystkie nagromadzone, negatywne emocje kumulują się w nas i powodują, że w pewnym momencie wybuchamy, wpadamy w furię. Zapalnikiem może być nawet taka błahostka jak wylana herbata. Uczuć nie powinno się trzymać w sobie. Powinniśmy je wypuścić i uwolnić się od niebezpiecznych emocji takich jak złość i żal. Psychologia stosuje trzy kroki, aby przejść do wybaczenia.

Pierwszym z nich jest rozmowa o tej sytuacji z bliskimi lub terapeutą. Oczywiście, w większości przypadków chce się wyprzeć, zapomnieć o wyrządzonej krzywdzie, ale ważne jest zaakceptowanie tego, co się stało i w tym właśnie pomaga rozmowa.

Drugim krokiem jest powiedzenie, jak bardzo wtedy bolało. Trzeba to wyciągnąć na powierzchnię, opowiedzieć o tym i puścić. Wrócenie do tego i opowiedzenie o tym również ułatwi nam pogodzenie się z tym, co się wydarzyło.

Trzecim krokiem jest zmiana myślenia. Niekoniecznie złe rzeczy muszą mieć na nas całkowicie zły wpływ. Warto popatrzeć na to z innej perspektywy. Człowiek cały czas się uczy. Z czasem rozumie, że coś miało miejsce z jakiegoś powodu, żebyśmy się czegoś  nauczyli, a to może pomóc w przyszłości, aby nie popełnić dwa razy tego samego błędu.

Wybaczenie pozwala przestać rozpamiętywać sprawę, co nie zawsze jest zdrowe. Ale jeśli zapominamy, nie uczymy się na błędach. A to może być zabójcze. – Meg Cabot

Sama stosuję taki sposób jak napisanie listu. Polega on na tym, że przelewamy na kartkę wszystkie nasze mocje. Słowa kierujemy do osoby, która nas skrzywdziła. Następnie skończony list doszczętnie niszczymy. Wtedy, kiedy jesteśmy gotowi, piszemy kolejny list. Piszemy w nim, że wybaczamy i akceptujemy to, co się stało i  niszczymy go.

Nie kontaktujemy się z osobą, która nas skrzywdziła. Chodzi o polepszenie swojego samopoczucia, a nie naprawienie relacji i ponowne zaufanie. Nie udawać, że nic się nie stało. Często ludzie krzywdzą siebie nawzajem bez powodu.

Wybaczenie to jedno, zapomnienie to coś zupełnie innego. – Abbi Glines

Oczywiście, jest szansa, że ta osoba się zmieni i wasza relacja będzie się powoli polepszać, ale nie zawsze tak się stanie. Jeżeli tak, to świetnie, ale niestety nieraz trzeba odpuścić. Tkwienie w toksycznej znajomości nie ma sensu, jeżeli miałoby to być kosztem naszego zdrowia psychicznego.

Wybaczenie nie oznacza, że akceptujesz jej czyny. Nie wybaczasz jej dla niej. Robisz to dla siebie, żeby móc położyć cały ten ból na wieczny spoczynek i zacząć żyć na nowo. – Kerrelyn Sparks

Umiejętność wybaczania potrzebna jest także po to, by wybaczyć sobie samemu własne błędy i niedoskonałość. Jeżeli nie wybacza się innym, to z reguły nie wybacza się także sobie samemu, co prowadzi do jeszcze większego potępiania samego siebie.

Mam nadzieję, że zachęciłam Cię do próby wybaczenia komuś. Jeżeli tak, to bardzo się cieszę i trzymam za Ciebie kciuki.

Autor: Klaudia Kędziora

Studentka II roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Lubi czytać książki i interesuje się kulturą Azji. W przyszłości chciałaby zostać dziennikarzem śledczym lub rzecznikiem prasowym.