Lekcja sztuki: Pablo Picasso, czerwone latarnie i sześcian

Czyli o tym, jak Picasso promował dzielnicę czerwonych latarni, dlaczego przyniosła mu ona sławę i co wspólnego z tym wszystkim ma sześcian.

Pablo Picasso to postać barwna, naznaczona nutą ekscentryzmu. Figuruje na kartach historii jako ojciec kubizmu, prekursor jednego z najbardziej rozpoznawalnych kierunków w sztuce, przypadającego na sam początek XX wieku.

Nieco przewrotnie, w pierwszej kolejności zajmiemy się enigmatyczną sprawą sześcianu, która nie ma żadnych matematycznych inklinacji, jakoby Picasso wielkim matematykiem był. Bo nie był w rzeczy samej. By rozwiązać zagadkę, musimy sięgnąć do słownika języka francuskiego. Le cube – tak właśnie przedstawia się etymologia bardziej polsko brzmiącego słowa „kubizm” i oznacza ni mniej, ni więcej niż sześcian.

Kształty geometryczne odgrywały kluczową rolę w sposobie, w jaki przedstawiano rzeczywistość na płótnie, a artystom tworzącym w duchu kubizmu wtórowało przesłanie Paula Cezanne’a, który twierdził, iż naturę należy przedstawiać „podług walca, kuli i stożka”.

Dlaczego jednak to sześcian leży u podstaw nazwy tego kierunku, nie walec, stożek lub kula? Skoro miał to być kierunek odrzucający dotychczasowe kanony, rewolucyjny i nowatorski, być może nie chciano powielać nazwy kuli i stożka za innym, notabene znanym, malarzem, a le cylindre, mówiąc bez ogródek, chwytliwie nie brzmi.

Wiedząc już, że kubizm miał charakter awangardowy, odrzucał obowiązującą wcześniej tradycję malarską, światłocień i perspektywę na rzecz ponownego zdefiniowania rzeczywistości w sposób geometryczny, możemy rzucić nieco światła na kluczowe zagadnienie, ściśle związane z pewną dzielnicą w Barcelonie o dość niechlubnej sławie. Pablo Picasso, pomieszkując w niedalekim sąsiedztwie ulicy d’Avinyo, nie musiał długo szukać inspiracji do stworzenia wiekopomnego dzieła, które mogłoby zrewolucjonizować ówczesny świat sztuki. Tak oto pięć wybornie skrojonych na płótnie pań zostało uwiecznionych przez Picassa na obrazie „Panny z Avinionu” w celach reformatorskich.

Dlaczego wybrał on właśnie taki, a nie inny temat? Pomimo powszechności zjawiska, jakim była prostytucja, i cichego przyzwolenia na nią (bo czymże innym jest bierność w przeciwdziałaniu), wśród społeczeństwa był to wciąż temat kontrowersyjny. Drugą pobudką Picassa była nieskrywana chęć rywalizacji z Henrim Matissem, przedstawicielem przereklamowanego według Pabla impresjonizmu.

Dlaczego obraz „Panny z Avinionu” jest tak istotny w całym tym dyskursie? Otóż powstanie tego dzieła w roku 1907 uznawane jest za preludium do wdrożenia innowacyjnego kierunku, oferującego zupełnie nowe wrażenia wizualne. To panny z Awinionu otwierają drzwi do innej, być może ciekawszej rzeczywistości. By jej doświadczyć, wystarczy dwunastogodzinny lot do Nowego Jorku i wizyta w Museum of Modern Art, gwarantująca niezapomniane artystyczne przeżycia.