Niewolnicy czatów

Życie w dobie Internetu sprawiło, że aby porozmawiać z obcą osobą, nie musimy wychodzić nawet z domu. W ciągu kilku lat powstało mnóstwo czatów, na których  możemy poznać człowieka nawet z drugiego końca świata. Jednak jak to wygląda w praktyce?

Wpisując w  Google słowo  „czat”, zostaniemy zasypani przez przeglądarkę wieloma propozycjami. Możemy wybierać między czatem  Interii, WP, Omegle, 6obcy, Poczatuj i wieloma innymi.  Do wyboru, do koloru. Aby zobaczyć, jak tam jest, z ciekawości weszłam na dwa z wyżej wymienionych – Interię i 6obcy.

Jak to naprawdę wygląda?

Ilu ludzi, tyle opinii. Jedni uparcie twierdzą, że czaty to doskonałe miejsce, żeby poznać kogoś nowego. Inni są wrogami internetowych znajomości. Aby wyrobić sobie własną opinię, weszłam na czat Interii. Wybrałam pokój 20-latków ze względu na swój wiek. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to chaotyczny chaos.  Mnóstwo wiadomości na czacie ogólnym. Kolorowo i jaskrawo od różnych czcionek, emotek i gifów.  Już po kilku minutach ktoś zaprosił mnie na priv. Ktoś z nickiem Łukasz26. Początkowo rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Typowa gadka szmatka o pogodzie, zainteresowaniach.  Jednak z upływem czasu chłopak zaczął wysyłać wiadomości coraz szybciej, aż w końcu zadał pytanie: Czy mogę Cię o coś spytać? Nie spodziewałam się niczego głupiego. Pytanie jednak zupełnie mnie zaskoczyło: Jesteś dziewicą? W tym momencie całe moje pozytywne nastawienie do czatów odeszło w zapomnienie. Jednak żeby nie poddawać się tak łatwo, zaczęłam szukać szczęścia na innym z czatów. Wybór padł na 6obcy. Tam sprawa wygląda inaczej. Nie ma czatu ogólnego, a jedynie prywatny. Połączyłam się więc z obcym i zaczęła się nowa przygoda. Pierwsza próba zakończyła się fiaskiem. Napisałam Hej do wylosowanej dla mnie osoby. Odpisała jedynie K17 chętna do historyjki.  Nie zostałam poinformowana o tym, co to znaczy, bo dziewczyna się rozłączyła zanim zdążyłam odpisać. Druga próba również rozpoczęta od zwykłego Hej sprawiła, że rozmówca od razu się rozłączył. I wtedy zrozumiałam  już mechanizmy rządzące tym czatem. Tam rozmowy nie rozpoczyna się od zwykłego przywitania, a od „k/m?” lub przykładowo „k20”. Ludzie nie tracą tam czasu, od razu piszą skrótami i wszystko jest jasne. Postanowiłam więc zrobić to, co reszta i rozpoczęłam rozmowę od K20, żeby zobaczyć, jakie będą tego skutki. I wtedy odpowiedź była natychmiastowa. M18 nie rozłączył się. Kontynuował rozmowę, która nie była taka zła.  Rozmawiało mi się dobrze, ale postanowiłam nie wynosić tej znajomości poza okno czatu.

Co na to inni?

Rozmawiając z kilkoma osobami, poznałam różne opinie na temat czatów.  O zdanie pytałam głównie studentów. Jeden z nich, Krystian – student dziennikarstwa z Rzeszowa – mówi: Nigdy z nich nie korzystałem. Mam do nich zły stosunek. Kiedy zapytałam dlaczego, odpowiedział, że słyszał o czatach dużo złych opinii od swoich znajomych. Inne osoby miały podobne zdanie, mimo że rozmawiały z obcymi  na czatach takich jak Interia, WP czy 6obcy. Najczęściej mówiły, że nie lubią angażować się w znajomości czatowe, bo są one krótkie i nieszczere. Zdarzyli się jednak i tacy, którzy o czatach mówili pozytywnie, bo sami poznali tam kilka ciekawych osób. Maciek, student prawa, uważa, że: Dzięki takim czatom możemy poznać wiele ciekawych osób. Nie widzę w tym nic złego.

Dlaczego z nich korzystamy?

Jest to łatwa opcja komunikacji dla każdego. Nie musimy wychodzić z domu, możemy to robić nawet  leżąc w łóżku. Nie każdy człowiek jest na tyle odważny, żeby zaczepić obcą osobę na ulicy i zacząć z nią rozmawiać. Czaty to dobra opcja dla nieśmiałych. Jednak warto wziąć pod uwagę to, że nie zawsze trafimy na kogoś z takimi samymi zamiarami. Są osoby, które przesiadują na czatach jedynie dla zabawy i które nie chcą nawiązywać dłuższych relacji. Zdarzają się także ludzie tacy jak chłopak z czatu Interii, którego celem są rozmowy o seksie.  Świat nie jest czarno-biały. Pamiętajmy tylko, że nigdy nie wiadomo, kto siedzi po drugiej stronie ekranu.

Autor: Wioletta Baran

Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej, która od zawsze wiedziała, co chce robić - pisać! Uwielbia czytać i marzy o tym, aby w przyszłości czytano również i ją 🙂 Dodatkowo bardzo lubi słuchać muzyki, a także jeździć na wszelkiego rodzaju koncerty.

Dodaj komentarz