Po prostu ikona

A woman left lonely will soon grow tired of waiting,

Shell do crazy things, yeah, on lonely occasions.

Rozpaczliwie pragnęła miłości. Jej kariera trwała zaledwie 3 lata, ale nie przeszkodziło jej to w staniu się jedną z największych ikon popkultury i wielkim symbolem hippisowskich czasów. Uchodziła za królową psychodelicznego soulu, obyczajową rewolucjonistkę i boginię seksu. Prywatnie nie była szczęśliwa. „Na scenie kocham się z tysiącami ludzi, a do domu wracam sama” – mówiła. Funkowo-soulowa miłosna pieśń „Piece of My Heart” do dziś pozostaje jednym z jej najbardziej rozpoznawalnych przebojów. Ponad pięćdziesiąt lat temu, po przypadkowym przedawkowaniu narkotyków, zmarła Janis Joplin.

Janis Lyn Joplin przyszła na świat 18 stycznia 1943 r., w niewielkim mieście w południowo-wschodniej części stanu Teksas, jako najstarsza z trojga dzieci Setha i Dorothy Joplin. Ojciec był inżynierem, a matka archiwistką w Wyższej Szkole Handlowej.

Zakompleksiona dziewczyna

Życie Janis gwałtownie zmieniło się, gdy wkroczyła w wiek dojrzewania i jednocześnie zmieniła szkołę. Została uczennicą liceum im. Tomasza Jeffersona. Szukała akceptacji wśród rówieśników. Niestety, ówczesne środowisko nie było w stanie jej zaakceptować. „Koledzy i koleżanki” byli dla niej okrutni i na zawsze zniszczyli jej samoocenę. W rzeczywistości od samego początku była osobą zakompleksioną. Nie znosiła własnej urody, przez kilka lat miała sporą nadwagę, a rówieśnicy ze szkoły przezywali ją „Pizza Face” z powodu jej głębokich blizn na twarzy po trądziku.

Już wtedy nie wpisywała się w klasyczny kanon urody. Był to przełom lat 50. i 60. Nastoletnia Janis nie przypominała grzecznej dziewczyny, której jedynym marzeniem było wyjście za mąż i prowadzenie domu.

Początki kariery

W 1966 r. jako wokalistka dołączyła do mało znanego zespołu Big Brother and the Holding Company. Wkrótce jej nieco skrzeczący, lecz bardzo ekspresyjny głos o dużych możliwościach stał się sygnaturą zespołu. Jej domeną były rock, soul i blues, które traktowała dość dowolnie i swobodnie ze sobą łączyła.

Widzów fascynował także jej wygląd – trochę artystycznie niechlujny, na który składały się długie, często nieuczesane włosy, „zamaszyste” dzięki rękawom z falbanami koszule, pełne kwiatowych elementów i tym podobnej ornamentyki, duże półowalne lub okrągłe okulary, sznury korali, pierścienie na co drugim palcu i duże, miękkie kapelusze z falującymi rondami.

Szalona i chwytająca każdą chwilę

W jednym z najsłynniejszych swoich utworów pytała, czy raczej prosiła Boga, by kupił jej Mercedesa Benza, bo wszyscy jej przyjaciele jeżdżą już Porsche…

„Żyj chwilą, jakby to była ostatnia chwila twojego życia. Nie idź na kompromis z samym sobą. Jesteś wszystkim, czym można być. Wolność to tylko inne określenie tego, że się nie ma nic do stracenia” – mówiła.

Pasowała do rozwiązłej końcówki lat 60., a dzisiaj uchodziłaby pewnie za nimfomankę. Partnerów, a czasem i  partnerki, zmieniała bardzo często. Przeżyła wiele jednorazowych romansów. Joplin miała przeżyć krótkie, miłosne przygody m.in. z Jimim Hendrixem i Leonardem Cohenem (polecam prześledzić tekst utworu „Chelsea Hotel #2”).

Alkohol przyjacielem

Kiedy producent likieru Southern Comfort dowiedział się, że na każdym koncercie Joplin wypija butelkę alkoholu tej marki, zaczął wysyłać jej czeki i prezenty. W rozmowie z „The New York Times Magazine” Joplin tłumaczyła, że picie jest dla niej podporą. „Kiedy się boję i martwię, mówię sobie: Janis, baw się dobrze. Więc ubarwiam to życie, ile się da” – mówiła, dodając także, że wolałaby „żyć jeszcze przez dziesięć lat na pełnych obrotach niż dożyć siedemdziesiątki, siedząc przed telewizorem w jakimś cholernym fotelu”.

Śmierć

Janis Joplin zmarła 4 października 1970 r. w pokoju numer 105, krótko przed premierą swojej drugiej solowej płyty „Pearl”.

Przyczyną śmierci Joplin był wstrzyknięcie zbyt dużej dawki heroiny i morfiny. Przedawkowanie, do którego doszło około 1 w nocy, kiedy wróciła do hotelu po nagraniach z zespołem, nastąpiło prawdopodobnie przez fatalny przypadek.

Zaledwie trzy tygodnie wcześniej, 18 września, w jeszcze bardziej tajemniczych okolicznościach zmarł również 27-letni Jimi Hendrix. „Nie mogę odejść tego samego roku. On jest większą gwiazdą” – komentowała śmierć gitarzysty.

I can’t turn you loose, if I do I’m gonna lose my mind I can’t never turn you loose,

 if I do I’m gonna lose my mind Whoa, I can’t turn you loose for nobody, I love you, yes I do, huh!

Perła

Płyta „Pearl” ukazała się w lutym 1971 r. i stała się natychmiastowym sukcesem. Tytuł nie był przypadkowy – „Perłą” nazywali Joplin jej przyjaciele. Znajdziemy na niej tak popularne utwory jak żartobliwe a cappella „Mercedes –  Benz” czy singlowe „Get It While You Can” i „Cry Baby”.

„Każdy z nas jest kimś niepowtarzalnym. Nie czyń siebie samego przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz” – mówiła.

Trafiła na 46. miejsce zestawienia „100 największych artystów wszech czasów” magazynu „Rolling Stone”.

Jej prochy zostały rozsypane na Oceanie Spokojnym.

Kinga Siewierska

 

* Fragmenty tekstów pochodzą z utworów Janis Joplin „A Woman Left Lonely” i „Can’t Turn You Loose”.