Komentarz,  Relacja

Powrót Formuły 1 do Szanghaju. Formuła pod lupą |5|

To było ściganie na wysokim poziomie. GP Chin dostarczyło emocji, które zaowocowały ciekawymi wynikami na koniec wyścigu. Kibice mogli zobaczyć wiele manewrów i rywalizację na torze.

Zawody królowej motorsportu powróciły do Szanghaju po 5 latach przerwy. Pierwszy raz w tym sezonie obywał się sobotni sprint, a cały weekend sprinterski zadebiutował w nieco odmienionej formie, w porównaniu z zeszłym sezonem. Mimo startu z zaledwie 4 miejsca Max Verstappen wygrał go, a podium uzupełnili Lewis HamiltonSergio Perez. Za sprint punkty zdobywa ośmiu kierowców, gdzie zwycięzca otrzymuje 8 oczek, a kierowca na ostatnim punktowanym miejscu jeden.

Strategicznie większość kierowców zdecydowała się na start na pośrednich oponach. Według producenta opon, firmy Pirelli konieczne były 2 zjazdy po nowe ogumienie w tym wyścigu. Po starcie z Perezem szybko uporał się Fernando Alonso, awansując na pozycję wicelidera, którą stracił po kilku okrążeniach, właśnie na rzecz Meksykanina.

Stawka utrzymywała się bez zmian, aż do zjazdów do pit stopów. Warte uwagi jest dokonanie Red Bulla, przy zmianie opon. Wezwanie obu kierowców na tym samym okrążeniu jest wyzwaniem, aby żaden z nich nie stracił czasu. Mechanicy popisali się świetnymi umiejętnościami, wymieniając opony w samochodzie Verstappena w 1.9 sekundy, co jest rekordowym czasem w tym sezonie. W bolidzie Pereza poszło równie dobrze, wymiana zajęła równe 2 sekundy.

Fot. materiały własne/Viaplay

Dla Valteriego Bottasa wyścig zakończył się po 21 okrążeniach. Awaria silnika zakończyła zmagania Fina, a na torze wywołała wirtualną neutralizację, która po dłuższej chwili zmieniła się w pełną. Moim zdaniem, zarządzający wyścigiem zbyt długo zwlekali z wyjazdem samochodu bezpieczeństwa. Wielu kierowców zaczęło korzystać z sytuacji, zjeżdżając po nowe ogumienie.

Po restarcie walka na torze była na tyle zawzięta, że samochód bezpieczeństwa musiał wyjechać jeszcze raz na tor, po zaledwie okrążeniu od zjazdu. Do kolizji doszło pomiędzy Lancem StrollemDanielem Riccardo. W całej sytuacji mocno ucierpiał również Yuki Tsunoda, dla którego wyścig się zakończył.

Fot. materiały własne/Viaplay

Po zjeździe Safety Cara posypały się kary od sędziów. Dziesięć sekund otrzymali Logan Sargeant za wyprzedzanie podczas neutralizacji oraz MagnussenStroll za spowodowanie kolizji. Z uszkodzeniami długo na torze nie wytrzymał Daniel Riccardo, który na 33 okrążeniu wycofał się z wyścigu. W środku stawki, po fatalnych kwalifikacjach przebijał się Lewis Hamilton, który wskoczył do czołowej 10.

Późniejsza część wyścigu nieco stopniała w emocjach, kierowcy zarządzali oponami, mogliśmy mimo to oglądać pojedyncze manewry. Fernando Alonso po pit stopie w końcówce, przebił się o kilka pozycji kończąc na 7 miejscu, z dodatkowym punktem za najszybszy czas okrążenia.

Fot. materiały własne/Viaplay

Na czele kolejny raz dojechał Max Verstappen bez większych problemów, a wspaniałe 2 miejsce dla McLarena dowiózł Lando Norris. Podium natomiast uzupełnił Sergio Perez. Z Chin niepocieszeni wyjadą kierowcy RB, po wycofaniu się obu kierowców z wyścigu. Natomiast dla kierowców Ferrari 4 i 5 miejsce. Cenny punkt dla Haasa dopisał również Nico Hulkenberg. Tytuł kierowcy dnia według kibiców dla drugiego na mecie Norrisa. Miejscowi fani podziękowali również jedynemu Chińczykowi w stawce Guanyu Zhou, dla którego przygotowano specjalne miejsce przed główną trybuną.

Szósta runda przenosi się do Ameryki Północnej. Stany Zjednoczone łącznie będą gościć 3-krotnie Formułę 1 w tym sezonie. Na pierwszy ogień zmagania w Miami. Wyścig zaplanowano na 5 maja o godzinie 22.00 czasu polskiego. Weekend, również tak samo jak w Chinach będzie sprinterski, dzięki czemu w sobotnie popołudnie o 18 kierowcy pojadą 100 km sprint.

Student 1 roku dziennikarstwa. Fan sportu, głównie piłki nożnej i formuły 1. Dziennikarstwo głównie sportowe jest jego pasją, jednak żadnych tematów się nie boi.