Rodzina królewska – czy ich życie to wielopokoleniowy spisek?

Od lat ogromną popularnością cieszy się rodzina królewska w Wielkiej Brytanii. W ich idealny świat wpatrują się miliony widzów, czego potwierdzeniem jest na przykład oglądalność zaślubin Kate i Williama (uroczystość oglądało ponad 17 milionów ludzi na całym świecie), a także Meghan i Harry’ego (ponad 11 milionów). Obok bogatych przyjęć, królewskich obowiązków i uśmiechów do obywateli rodzina skrywa wiele sekretów – zamykają swoje tajemnice przed społeczeństwem, nie wypuszczając poza bramy konfliktów i problemów. Przez to stali są obiektem różnych dochodzeń, teorii spiskowych, a ludzie mówią, że pod ich sztuczną radością i miłością skrywa się egoizm i bezwzględność. Niektóre historie, które krążą na ich temat, mogą szokować, ale czy w każdej plotce nie można znaleźć ziarenka prawdy? 

Anglik, Niemiec, dwa bratanki 

Teorie spiskowe na temat rodziny królewskiej zaczęły się już podczas II wojny światowej. Wtedy, w 1936 roku, na tronie zasiadł książę Edward VIII. Jego panowanie nie trwało długo – zakochał się w kobiecie, która nie pochodziła z dworu, a na dodatek była Amerykanką po rozwodzie, co nie przystoi przyszłej królowej, dlatego Edward abdykował. Nie wszyscy twierdzą, że to był powód odsunięcia go od władzy. Nie ukrywano, że królowi bardzo podobały się rządy Hitlera, sympatyzował z Niemcami podobnie jak jego żona, którą oskarżano o romans z Joachimem von Ribbentropem, ministrem spraw zagranicznych III Rzeszy (miała dostawać od niego 17 kwiatów, na znak tego, ile razy zdradziła z nim męża). Edward bardzo dobrze czuł się po stronie nazistów, znał ich język oraz kulturę, a sam podkreślał, że w jego krwi nie płynie żadna inna kropla niż niemiecka. Wraz z wybuchem wojny został generałem po stronie brytyjskiej. Wtedy miało dojść do jego zdrady – prawdopodobnie za pośrednictwem swojej żony i francuskiego przyjaciela, również zwolennika nazizmu, przekazywał ważne informacje Hitlerowi. Wiadomości miały dotyczyć błędów, słabych punktów obrony Francji. Kilka tygodni później doszło do klęski Francuzów, kiedy to historycy twierdzą, że w żadnym możliwym scenariuszu nie mogło do tego dojść, chyba, że ktoś zastosował nieczyste zagrania. Młodszy brat Edwarda, książę Jerzy, również sympatyzował z Niemcami i pragnął zawrzeć z nimi sojusz. W 1942 roku wybrał się w podróż do Islandii, aby zachęcać żołnierzy do walki, jednak na miejsce nie doleciał – zginął w katastrofie lotniczej. Co ciekawe, przy jego ciele znaleziono walizkę ze szwedzkimi pieniędzmi. Twierdzono, że leciał tam, aby uzyskać porozumienie z Niemcami. 

Czy każdy z nas może być członkiem rodziny królewskiej? 

Rodzina królewska jest bardzo zamknięta na cały świat, dlatego ludzie twierdzą, że dzięki należnym im przywilejom wciąż coś ukrywają. Jednym z przykładów jest fakt, że do testamentów obywateli Wielkiej Brytanii może mieć wgląd każdy, a ostatnia wola rodziny królewskiej jest zapieczętowana i zatajona przed innymi. Tradycja ta sięga 1911 roku, kiedy to gwałtowną śmiercią zmarł Franciszek von Teck, który swoje drogocenne klejnoty przekazał kochance. Jego rodzina, na czele z siostrą Merry, załamała się i nie dopuściła, aby ktokolwiek dowiedział się o utracie kosztowności – testament zapieczętowano, a podarunek odebrano kobiecie. Od tej pory ostatnie wole rodziny królewskiej są zatajane. Tak samo postąpiono w 2002 roku, kiedy zmarła młodsza siostra panującej obecnie Elżbiety II, Małgorzata. Fani teorii spiskowych twierdzą, że miała ona nieślubne dziecko i identyfikuje się z nim Robert Brown. Po narodzinach chłopiec miał trafić do Kenii, w czasie, kiedy księżna była na dobrze udokumentowanej podróży. Mężczyzna opiera swoje podejrzenia na rzekomych wspomnieniach z dzieciństwa. Małgorzata do dwulatka miała powiedzieć, aby powtarzał po niej zdanie “Jestem królem z wysokiej wieży, a wy zwykłą hołotą”. Po 30. roku życia zaczął podejrzewać, że jest królewskim dzieckiem, ponieważ na zaproszeniu na przyjęcie tylko on otrzymał przydomek “Wielmożnego Pana” – wtedy jego wuj, niby dla żartu, odpowiedział, że jest nieślubnym synem księżniczki. Małgorzata była najbardziej wyzwoloną i rozrywkową księżną. Paliła papierosy, piła alkohol, kładła się spać o 4 nad ranem, a jej życie było niekończącym się balem. Inni uważają za niedorzeczność to, w jaki sposób księżna miałaby ukryć oznaki ciąży, będąc cały czas w blasku fleszy. Robert Brown twierdzi, że na spotkaniach była podstawiana sobowtórka Małgorzaty.  

 

Jak korona doprowadziła do śmierci 

Świat rodziny królewskiej to nie tylko huczne bale, obowiązek dostojnego zachowywania się w każdej sytuacjczy wychodzenie naprzeciw oczekiwaniom obywateli w sposobie rządzenia krajem. To także skandale związane z życiem uczuciowym, zdrady, rozwody. Księżna Diana była ulubienicą całego kraju, cudowną matką Williama i Harry’ego, żoną księcia Karola. Kochała ją cała Wielka Brytania – tylko nie rodzina królewska. Zawsze wychodziła do ludzi, pojawiała się tam, gdzie nie wypadało małżonce następcy tronu, ponieważ było to zbyt niebezpiecznie, dlatego nie spełniała oczekiwań w oczach dworu i musiała znosić ciągłą krytykę. Sama ujawniła, że nie radziła sobie z presją i otoczeniem, w jakim obecnie się znajdowała, miała problemy psychiczne oraz z odżywianiem, nawet chciała popełnić samobójstwo.  

Po licznych zaniedbaniach i zdradach zdecydowała się na rozwód z księciem Karolem, a po pewnym czasie była widywana u boku innego mężczyzny – Dodiego Al-Fayeda. Rodzinie królewskiej nie podobał się nowy związek Diany, chcieli za wszelką cenę przywrócić ją do swojego dworu, a w dodatku, obwiali się, że nowy partner będzie chciał zabrać księżną i jej dzieci do Egiptu. 31 sierpnia 1997 roku Diana zginęła w tragicznym wypadku samochodowym w Paryżu. Niektórzy twierdzą, że nie był to przypadek, a zaplanowane morderstwo ze strony królewskiego dworu. Francuscy śledczy zajęli się kierowcą limuzyny, Henrim Paulem, który podczas prowadzenia pojazdu miał trzykrotnie wyższe stężenie alkoholu we krwi niż jest to dozwolone. Dodatkowo odkryto, że kilka miesięcy przed wypadkiem otrzymywał duże wpłaty pieniędzy na swoje konto bankowe z nieznanego rachunku – tak, jakby ktoś chciał go przekupić. Tuż za limuzyną jechał motocykl z dwoma osobami, z którego oślepiono kierowcę. Samochód atakował również biały fiat, który mógł należeć do wpływowego fotografa – w trakcie śledztwa nie został przesłuchany, a trzy lata po wypadku, znaleziono jego ciało w spalonym samochodzie, z dwoma strzałami w głowę z pistoletu (potraktowano to jako samobójstwo).  

Czy którakolwiek z istniejących teorii spiskowych ma pokrycie z rzeczywistością? Prawdopodobnie ich twórcy nigdy się tego nie dowiedzą przez wielopokoleniowe umiejętności zatajania faktów i prawdy przez rodzinę królewską. Jednak nie można im odmówić, że stali się symbolem Wielkiej Brytanii, a podglądanie ich całkowicie nieosiągalnego świata dostarcza dużo rozrywki (a może i kolejnych pytań). 

 

 

Dodaj komentarz