Artykuł

Walentynki, historia prawdziwa

O tym, w jaki sposób spędzić święto zakochanych, a także jaki prezent kupić swojej walentynce, rozpisuje się wiele portali na długo przed tym kojarzącym się z miłością wydarzeniem, które wypada 14 lutego. Atakujące na każdym kroku „walentynkowe okazje” zaczynają pojawiać się pod koniec stycznia każdego roku. Choć jest to dzień, w którym bez wątpienia pojawia się miłość, mało kto zdaje sobie sprawę, że jest ona głównie skierowana w stronę naszych portfeli. Walentynki to święto, które ma zapobiegać stagnacji handlowej pomiędzy Bożym Narodzeniem a Wielkanocą.

Walentynki. Historia z Imperium Rzymskiego

Pierwowzorem walentynek był obchodzony w Cesarstwie Rzymskim dzień zakochanych, który polegał na losowaniu imienia wybranki ze specjalnej urny. Współczesne walentynki nie mają w rzeczywistości związku z rzymskim dniem zakochanych poza samą ideą, mimo iż święto to związane jest z mitologicznymi postaciami, takimi jak Kupidyn czy Eros. Z walentynkami kojarzą się również czerwone róże, które według mitologii uchodziły za ulubione kwiaty Afrodyty (rzymskiej odpowiedniczki Wenus), bogini miłości, piękna i pożądania.

Miłość w środku lata

W Polsce jeszcze do niedawna, bowiem do początku lat 90. XX wieku, święto zakochanych obchodzone było w noc przesilenia letniego, czyli z 21 na 22 czerwca. Wówczas nazywano je Sobótką lub Nocą Kupały. Dziś niemalże w każdym kraju walentynki celebruje się 14 lutego, ponieważ w 496 roku papież Gelazjusz I uznał, że będzie to dzień zakochanych. Patronem święta został święty Walenty.

Historia patrona bez głowy

O tym, że patronem święta zakochanych jest święty Walenty, wie niemalże każdy. Jednak fakt, że zginął on w imię miłości, jest już zdecydowanie mniej znany. Walenty był biskupem, który w czasach Imperium Rzymskiego udzielał potajemnie ślubów. Sprzeciwił się idei cesarza Klaudiusza II Gockiego, który uważał, że małżeństwo nie sprzyja wojownikom. Zdaniem władcy dobry żołnierz to taki, który nie musi wracać do żony. Jak można się domyślać, Walenty nie podzielał tej idei. To głównie na cześć manifestacji miłości w dniu zakochanych statystycznie najczęściej pada pytanie „wyjdziesz za mnie?”. Za swoje poglądy Walenty został wtrącony do lochów, gdzie zakochał się w niewidomej córce dozorcy. Legenda głosi, że to miłość przywróciła jej wzrok. Biskup został ścięty 14 lutego 270 roku. Podobno w przeddzień śmierci sporządził miłosny list do swojej ukochanej, który zakończył: od Twojego Walentego. Stąd też wzięła się tradycja podpisywania w podobny sposób miłosnych kartek walentynkowych. Co ciekawe, poza sprawowaniem opieki nad zakochanymi, święty Walenty jest również patronem osób cierpiących na choroby psychiczne.

Święto z miłości do pieniędzy

Komercjalizacja walentynek przewyższa każde inne święto. Każdego roku w dzień zakochanych sprzedaje się około miliarda kartek walentynkowych, a także najwięcej kwiatów w porównaniu do całego roku. W dniu 14 lutego dokonywanych jest również najwięcej rezerwacji w lokalach gastronomicznych. Od lat najpopularniejszymi walentynkowymi upominkami są: kartki, kwiaty, czekoladki, kolacja w restauracji i biżuteria, czyli wszystko to, co wymaga nakładu finansowego. Równie ciekawie przedstawiają się statystyki firmy Durex, według których sprzedaż prezerwatyw w dzień walentynek wzrasta o 25%. Natomiast w marcu sprzedaje się… najwięcej testów ciążowych. Resztę kropek połączcie sami.

 

Źródła:

http://www.tygodnikplus.com/pl/n3564/14-ciekawostek-o-walentynkach

https://olsztyn.wyborcza.pl/olsztyn/7,48726,17407918,noc-kupaly-to-swieto-zakochanych-a-nie-walentynki.html

https://www.gdynia.pl/spoleczenstwo,7580/swiety-walenty-patronem-osob-chorujacych-psychicznie,534238

Studentka Uniwersytetu Rzeszowskiego na kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna. Ukończone studia pedagogiczne licencjackie. Felietonistka. Zainteresowania: psychologia, poprawność językowa, dziennikarstwo, muzyka rockowa.