Artykuł

Zakład?

Znasz ten scenariusz – swobodnie rozmawiasz z przyjacielem o tym, co spotkało cię dziś na uczelni czy w pracy. Wymieniacie poglądy, narzekając na otaczający was świat. Dochodzicie do momentu, w którym rozmówca pyta cię, czy jesteś pewien, że poradzisz sobie z kolejnym niełatwym zadaniem. Do głosu dochodzi adrenalina. Nie pozwolisz przecież, żeby ktoś podważał Twoje kompetencje. „Ja nie dam rady?! Załóżmy się o piątaka!”. 

Ta w teorii niegroźna sytuacja może zmienić twoje życie. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak łatwo jest uzależnić się od gier hazardowych. Mając pozorną kontrolę nad swoim postępowaniem, bardzo łatwo przekroczyć granicę, zza której powrót jest już niezwykle trudny. 

Ile razy?

W trakcie trwania edukacji często spotykasz się z różnego rodzaju warsztatami na temat uzależnień. Z wychowawcami czy psychologami rozmawiasz czasami na temat nałogów. Pojawia się wtedy temat alkoholizmu, narkomanii czy nikotynizmu. Spróbuj jednak sięgnąć pamięcią do czasów szkolnych i powiedz – jak często miałeś do czynienia z rozmowami na temat hazardu? 

Temat uzależnienia od gier pieniężnych często pomijany jest podczas rozmów z młodzieżą. Błędnie zakłada się, że problem ten ich nie dotyczy. Zgodnie z artykułem 27 ustawy o grach hazardowych z 2009 roku: uczestnictwo w loteriach pieniężnych czy zakładach jest zabronione dla osób poniżej 18 roku życia. Czy jest to jednak wystarczające?

Według badań CBOS-u z 2014 roku co trzeci obywatel Polski powyżej 15 roku życia grywał za pieniądze. To szczególnie istotna statystyka – pokazuje, że mimo zakazu wśród młodzieży cały czas możemy spotkać osoby biorące udział w grach pieniężnych. Młody umysł bywa szczególnie podatny na uzależnienia. Nastolatkowie często też nie dostrzegają problemu w niewinnie wyglądających grach – są przecież kolorowe, kosztują niewiele i mogą dać sporą wygraną!

Gdzie jest granica? 

Przeglądając TikToka, natrafiłam ostatnio na transmisję na żywo, która bardzo mnie zaniepokoiła. Prowadząca przez kilka godzin pokazywała, jak wydrapuje kolejne wygrane w popularnych zdrapkach. Widownia wydawała się być tym zachwycona – prowadząca dostawała wiele „giftów” czy wpłat na zbiórkę. Gdy pojawiły się komentarze o możliwym uzależnieniu, wpisy szybko zostały blokowane. Niezwykle mocno uderzyła mnie jedna z jej wypowiedzi.

Drapię codziennie po kilka godzin, ale nie jestem uzależniona! Mogę wytrzymać bez tego nawet kilka dni.

Po chwili dodała, że ostatnio spotkała się ze „śmieszną” sytuacją – mąż obraził się na nią, bo nie chciała wyjść na spotkanie ze wspólnymi znajomymi. Argument? Widzowie przez cały tydzień czekali na transmisję z drapania najdroższych zdrapek z kolektury. Ach! Jaki on jest zabawny! Jak śmiesznie się złości! Biedak nie zrozumiał, że ma przecież teraz obowiązki wobec swoich internetowych przyjaciół. 

Gdy w komentarzu spytałam o to, gdzie według niej znajduje się granica pomiędzy niewinnym hobby a spiralą uzależnienia, zostałam zablokowana. 

Kogo dotyczy problem?

Hazard dotyczy każdego z nas. Ciebie, mnie i sąsiadki z drugiego piętra, która może utracić kontrolę podczas wysyłania kolejnego zakładu. To problem, który często bywa bagatelizowany. To uzależnienie – jak każde inne – potrafi zniszczyć relacje, rozbić rodziny i, przede wszystkim, wrzucić w głęboką otchłań długów. Należy postawić znak równości pomiędzy hazardzistą, alkoholikiem i narkomanem – każdy z nich boryka się z ogromnym problemem, który pokonać może jedynie dzięki specjalistycznej pomocy.

Nie każdy zakład czy „puszczenie totka” czyni z ciebie hazardzistę. Warto jednak zatrzymać się i pomyśleć, czy kolejna zdrapka, którą kupujesz w lokalnym sklepie, jest tylko miłym dodatkiem do zakupów czy sposobem na „odkucie i odegranie się” po ostatniej porażce w tej loterii.

Jeśli czujesz, że przez gry hazardowe zaczynasz zaniedbywać inne dziedziny swojego życia, nie bój się prosić o pomoc. 

 Ogólnopolski Telefon Zaufania Uzależnienia  – 800 199 990

Źródło obrazka: Freepik.pl

Studentka prawa oraz dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Rzeszowskim. Miłośniczka kwiatów, ciężkiej muzyki i sportowych emocji.