
Czyste okna, grzeszne serca
Przez codzienny pośpiech i wir obowiązków społeczeństwo nie ma czasu na generalne porządki w swoim domu/mieszkaniu. To jak mają znaleźć czas na porządki w swoich duszach? W swoich sercach? Nie mówiąc już o uprzątnięciu swoich myśli. Chociaż znam ludzi, którzy nie robią tego w ogóle…
Zbliżają się właśnie święta wielkanocne. Czy w przygotowaniach do nich ktoś naprawdę planuje rozliczyć się ze swoich grzechów? Czy raczej wszyscy zajmą się robieniem ciast, sałatek i myciem okien? Obstawiam, że odpowiedź twierdząca jest tylko na drugie pytanie.
Jako społeczeństwo coraz częściej nagminnie się przechwalamy. Przede wszystkim bogactwem i przepychem. Najważniejsze stały się rzeczy materialne. A czynności i uczucia są robione „na pokaz”. Nawet w kościele widać wyścigi o to, kto jest lepiej ubrany, kto ma bogatszy koszyczek lub kto jakim autem podjechał. A przecież totalnie nie o to w tym chodzi. Bo do grobu nic z tych rzeczy nie zabierzemy.
I nie ważne, czy ktoś jest chrześcijaninem czy nie. Bo przecież każdy człowiek musi się całe życie rozwijać duchowo na swoim własnym poziomie i rozliczać się ze swoich własnych błędów.
Warto przypomnieć sobie, jakie wartości w życiu się przyjęło i przemyśleć swoje grzechy, zamiast na gwałt myć okna na święta, bo przecież wszyscy sąsiedzi już je umyli.
Okna mogą być brudne, a nasz umysł i serce zasługują na lepsze traktowanie.
Julianna Mrozowicz
Studentka dziennikarstwa drugiego stopnia. Redaktorka serwisu informacyjnego. Pasjonatka tematów mody oraz lifestyle. Prywatnie miłośniczka zwierząt.
Zobacz również

Zakład?
22 listopada 2023
Działaj teraz! To najlepsza pora!
14 kwietnia 2021