Do zobaczenia za 25 lat

Trzy dekady temu powstało „Miasteczko Twin Peaks” – serial, który na początku lat 90. zrewolucjonizował telewizję. Twórcy serialu, czyli David Lynch i Mark Frost, odważyli się pokazać widzom coś, czego ci jeszcze nigdy nie widzieli. Połączenie kryminału, opery mydlanej i surrealistycznych wizji stworzyło mieszankę wybuchową.

To było spokojne miasteczko

Historia zaczyna się w 1989 roku. 24 lutego rankiem, drwal Pete Martell odkrywa nagie zwłoki młodej dziewczyny. Ciało leży na brzegu jeziora zawinięte w plastikową folię. Okazuje się, że jest to Laura Palmer, znana i lubiana mieszkanka Twin Peaks. Przybyły do miasteczka agent FBI, Dale Cooper, szybko odkrywa niewygodną prawdę o nastolatce. Twin Peaks, uchodzące dotąd za ciche i spokojne, staje się miejscem dziwnych zdarzeń.

Sprawcy zamieszania

W 1988 roku w Stanach Zjednoczonych trwał strajk scenarzystów. Nie był to łatwy czas dla stacji telewizyjnych, które nie mogły produkować nowych seriali. Z pomocą przyszli dwaj przyjaciele – David Lynch i Mark Frost.  Mężczyźni pracowali razem nad scenariuszem do filmu o Marylin Monroe. Ten projekt  jednak się nie powiódł, ale niedługo później mieli gotowy nowy. Pokazali swój pomysł na małomiasteczkowy kryminał i produkcja ruszyła. Niewiele brakowało, a „Miasteczko Twin Peaks” w ogóle by nie powstało. Stacja ABC bała się straty pieniędzy. Niesłusznie. Pierwszy odcinek serialu obejrzały 34 miliony widzów, a sprawa zabójstwa Laury Palmer momentalnie stała się popkulturowym fenomenem.

Plejada dziwadeł

Serial od samego początku był nieszablonowy, a specyficzny agent FBI był jedynie namiastką dziwności. Grany przez Kyle’a MacLachlana Dale Cooper to postać dziś już ikoniczna. Rozmawiający z dyktafonem miłośnik „cholernie dobrej kawy” z miejsca stał się ulubieńcem widzów. Reszta bohaterów również nie należała do standardowych. Wśród całej masy dziwadeł można wymienić chociażby: Margaret Lanterman, czyli Pieńkową Damę – kobietę, która zawsze nosi ze sobą pieniek, Lawrence’a Jacoby’ego – ekscentrycznego lekarza psychiatrę czy też Alberta Rosenfielda – aroganckiego śledczego pomagającego Cooperowi.

Deszcz nagród

„Miasteczko Twin Peaks” było przełomową produkcją w historii telewizji, nie dziwi więc fakt, że zdobyło wiele nagród. Wśród nich są m.in.  3 Złote Globy (najlepszy serial dramatyczny, najlepszy aktor w serialu dramatycznym- Kyle MacLachlan, najlepsza aktorka drugoplanowa w serialu- Piper Laurie) i dwie nagrody Emmy za odcinek pilotażowy (kostiumy oraz montaż serialu kręconego przy użyciu jednej kamery). Ponadto tytuł ten znalazł się na 35. miejscu na liście najlepiej napisanych seriali wszech czasów.

Muzyka, której się nie zapomina

Niezwykłą atmosferę produkcji buduje ścieżka dźwiękowa, za którą odpowiedzialny jest Angelo Badalamenti. Kompozytor jest znany z tworzenia melodii do wielu dzieł Lyncha. Ich współpraca zaczęła się od poprzedzającego „Miasteczko Twin Peaks”  surrealistycznego „Blue Velvet”. W 1991 roku Badalamenti otrzymał nagrodę Grammy za temat muzyczny do „Twin Peaks”. Niezapomniane, tajemnicze, hipnotyzujące dźwięki sprawiły, że klimat jest namacalny już od czołówki serialu.

Znaczny wpływ na popkulturę

W serialu znalazły się symbole, które na zawsze zawładnęły umysłami serialowych maniaków. Kawa, placek wiśniowy, sowy, daglezje, czarno-białe zygzaki, pączki to tylko cząstka z nich. Kultowe stało się także pytanie: „Kto zabił Laurę Palmer?”. Powstawały nawet koszulki z nadrukiem: „To ja zabiłem Laurę Palmer”. Do dziś Twin Peaks jest inspiracją dla wielu twórców.

Jeden z największych cliffhangerów w historii

Elementem,  który charakteryzuje dobry serial jest cliffhanger, czyli trzymające w napięciu zakończenie odcinka. Nie inaczej jest i w tej produkcji. Pierwszy sezon zakończył się mocnym uderzeniem, jednak to, co Lynch i Frost zaserwowali widzom w końcówce drugiego sezonu, wynosi dramatyzm na zupełnie inny poziom. Dodatkowego smaczku dodaje kwestia wypowiedziana przez Laurę Palmer w końcówce ostatniego odcinka. Jej „Do zobaczenia za 25 lat” nie okazało się pustą zapowiedzią, ponieważ co prawda po ponad 25 latach, ale „Miasteczko Twin Peaks” w 2017 roku powróciło z trzecim sezonem! Ale czy on także zakończył się cliffhangerem? O tym trzeba samemu się przekonać!

Autor: Katarzyna Wojnar

Studentka dziennikarstwa zakochana w twórczości Quentina Tarantino. Uwielbiam kino i popkulturę. Interesuje mnie sport - nie tylko pod względem rozrywkowym, ale i dziennikarskim.