FIT CZY KIT?

Ostatnimi czasy w popkulturze możemy dopatrzyć się nowego trendu – mam na myśli pewnego rodzaju modę na zdrowy styl życia.

Moim zdaniem jest to fantastyczna sprawa – prowadzi przecież do wzrostu naszej samoświadomości, wiedzy o tym, jak funkcjonuje nasz organizm i jak możemy o niego zadbać. W Polsce ambasadorami tego prądu są przede wszystkim Ewa Chodakowska i Anna Lewandowska, a wśród mężczyzn Patryk Puczyłowski czy Tomasz Choiński. Cała czwórka zaraża pozytywną energią i chęcią do działania. Przewracają do góry nogami życie milionów ludzi, pomagając im w dążeniu do zachowania zdrowia, ale także osiągnięcia wymarzonej sylwetki. Sama miałam ogromną przyjemność brać udział w warsztatach prowadzonych przez BeActive Team, czyli ekipę Ewy Chodakowskiej, i już nie mogę się doczekać, aż wrócą do Rzeszowa i znów dadzą nam ostry wycisk. Idąc na te zajęcia, byłam nastawiona raczej neutralnie – już wtedy interesowałam się fitnessem i sportem, ale nie znałam programów treningowych Ewki. Wchodząc na salę i myśląc o tym, że czekają na mnie 4 treningi, każdy po 45 minut, zastanawiałam się, czy dam radę. Nie zdawałam sobie wtedy sprawy z tego, jaka energia obudzi się we wszystkich uczestnikach. Z każdym kolejnym ćwiczeniem chciało się jeszcze więcej serii i powtórzeń. Nikt nie narzekał, każdy dawał z siebie, ile tylko mógł.
Pośród informacji o zdrowym żywieniu i ćwiczeniach fizycznych pojawia się wiele mitów. Chciałabym przedstawić Wam kilka z nich, a tym samym pomóc w weryfikacji kilku kwestii.

 
Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że za ciemnym kolorem pieczywa stoją najczęściej nie jego cudowne właściwości, a karmel. Wybierając pieczywo, kieruj się tym, z jakiej mąki zostało wykonane. Ciemne pieczywo zazwyczaj wypieka się z takiej samej mąki jak pieczywo jasne – pszennej mocno oczyszczonej. Najzdrowsze jest to z mąki żytniej lub razowej, gdyż zawiera witaminy z grupy B, składniki mineralne i błonnik.
Kolejnym mitem dotyczącym żywienia jest przekonanie, że jedzenie ziemniaków i makaronu powoduje tycie. Żaden z tych produktów sam w sobie nie sprawi, że nagle przybędzie nam na wadze. Oba są bogate w węglowodany, które powinny stanowić podstawę naszego pożywienia. Kaloryczność wzrasta w momencie polania ziemniaków tłuszczem ze skwarkami, a makaronu tłustym sosem. Odpowiednio zbilansowane posiłki są źródłem energii i niezbędnych wartości odżywczych, a nie kalorii.

 
Mam też dobrą informację dla miłośników czekolady. Wprawdzie zjedzenie całej tabliczki nie pomoże nam osiągnąć upragnionej figury, ale kilka kostek nie zaszkodzi. Czekolada rozrzedza krew, co pomoże zapobiec zatorom żylnym, a teobromina w niej zawarta poprawi nam humor i ochroni układ odpornościowy.
Uwaga! Samo robienie setek brzuszków dziennie nie spowoduje, że nasz brzuch będzie płaski i uwidoczni się na nim zarys mięśni. Ćwiczenia siłowe wzmocnią i pogrubią mięśnie, ale ich nie uwidocznią. Do tego niezbędne jest spalenie tkanki tłuszczowej, czyli ćwiczenia cardio – bieganie, pływanie i jazda na rowerze.
Powszechnie uważa się także, że za zakwasy odpowiada kwas mlekowy. Niestety, mikrouszkodzenia mięśni, które wywołują ból, nie mają z nim nic wspólnego. Kwas jest usuwany z mięśni podczas treningu i godzinę po ćwiczeniach nie ma po nim śladu. Na bolące mięśnie nie pomogą alkohol, odżywki ani żadne suplementy. Należy dać mięśniom czas na regenerację.
W błędnym przekonaniu tkwią osoby, które uważają, że tkankę tłuszczową można zamienić na tkankę mięśniową. Otóż nie mają one ze sobą nic wspólnego. Aby osiągnąć idealną sylwetkę, najpierw spal tkankę tłuszczową, a później zabierz się za budowanie tkanki mięśniowej.

 
Nie ma nic złego w chęci prowadzenia zdrowego stylu życia, ale i w tej kwestii należy zachować zdrowy rozsądek. Katowanie się drakońskimi dietami czy spędzanie godzin na siłowni może siać spustoszenie w naszym organizmie. Kluczem do sukcesu jest zbilansowana dieta i dobry plan treningowy. W niemal każdej rzeszowskiej siłowni możemy zaczerpnąć informacji na ten temat od specjalistów, w Internecie bowiem można natknąć się na artykuły, które mijają się z prawdą. W całym zamieszaniu chodzi przecież o nasze zdrowie, a w zdrowym ciele zdrowy duch.

Autor: Aleksandra Szczepaniak

Dziennikarstwo traktuję jako oderwanie od codzienności. Interesuję się modą, siatkówką oraz fitnessem.

Dodaj komentarz