Moda czy świadomy wybór?

Coraz częściej możemy zaobserwować to, jak moda wpływa na ludzi. Obecnie panuje  wielki boom na healthy life style oraz bycie wege. Warto jednak zauważyć, że niejednokrotnie ludzie nie zdają sobie do końca sprawy z tego, co się za tym kryje i jak o siebie dbać, aby było dobrze, zdrowo i nieszkodliwie.

W Internecie można się bardzo często spotkać z wieloma opiniami, że dieta wegetariańska czy wegańska nie jest zdrowa, a wręcz szkodzi. Jak jest naprawdę? Czy wyeliminowanie mięsa oraz produktów odzwierzęcych faktycznie może wpływać negatywnie na nasz stan zdrowia? Najnowsze badania obalają tę teorię.Tego typu  dieta w żadnym razie nie wpływa na nas negatywnie. Jednak istotne jest to, aby dbać o siebie w odpowiedni sposób. Co to oznacza? Przede wszystkim chodzi o to, by nie doprowadzać do żadnych braków witamin i składników odżywczych. Teoria o braku białka w diecie, gdy jest się wege to bujda. Dlaczego? Patrząc na różnego rodzaju tabele, które porównują produkty odzwierzęce i roślinne, można łatwo zauważyć, iż problem ten zdecydowanie jest tylko wymysłem. Otóż soczewica, fasola, słonecznik, groch, mak, ciecierzyca czy też tofu zawierają wysoki wskaźnik białka, co podważa  teorię rozpowszechnianą przez osoby jedzące mięso. Tak samo sprawa wygląda z żelazem, którego duże ilości można znaleźć w roślinach, zatem produkty bogate w ten składnik mineralny niekoniecznie muszą pochodzić od zwierząt. Warto jednak wspomnieć o tym, że pojawiają się pewne składniki, które należy suplementować. Przede wszystkim będzie to witamina B12, D, A, wapń, B-karoten.

Oczywiście osoby, które jedzą potrawy zarówno odzwierzęce jak i roślinne  również są narażone na liczne braki, zwłaszcza jeśli nie zwracają uwagi na to, co spożywają lub ukierunkowują się w jedną stronę, np. jedzą zbyt dużo mięsa, ograniczając przy tym ilość spożywanych warzyw czy też owoców. Nie można zatem jednoznacznie określać, że coś jest złe, gdy tak naprawdę nie jesteśmy co do tego pewni. Często osoby wege robią badania kontrolne i, co jest niezwykle zaskakującym faktem, wyniki okazują się znacznie lepsze niż u osób, które są wszystkożerne. Z czego to wynika? Przede wszystkim jest to wynik bogatej, zróżnicowanej diety i pilnowania dostarczania organizmowi wszelkich potrzebnych składników odżywczych. Warto się  zastanowić, czy każdy z nas dba o to, co je, w jakich ilościach i czy nie brakuje nam żadnych witamin. Oczywiście w zależności od pory roku wszyscy powinniśmy przyjmować pewne suplementy, które uzupełniałyby nasze braki witamin, np. w zimie będzie to witamina D, bo wynika to z ograniczonego dostępu do słońca.

Jednak to nie wszystkie mity lub niedopowiedzenia. Głównym jest przekonanie, że ryba to nie mięso. Uważa się wręcz, że złowienie ryby na haczyk i rozerwanie jej otworu gębowego nie sprawia zwierzęciu bólu. Oczywiście jest to mylne przekonanie i część z nas, mimo XXI wieku, żyje w mylnych przeświadczeniach. Nie chcą lub nie potrafią do siebie dopuścić faktu, że ryba to zwierzęi również odczuwa ból. Naukowcy przeprowadzili badanie tkanki ciała ryb i ssaków i okazało się, że  pod względem chemicznym w ogóle się nie różnią

Z pewnością problem z takim przekonaniem jest związany z tradycją religijną, ponieważ  podczas postu wolno spożywać rybę. Przyjęło się więc, że skoro post oznacza unikanie mięsa, a w tym czasie dozwolone jest  spożywanie ryb, to znaczy, że ryby mięsem nie są. Warto jednak zauważyć, że w tym okresie nie jest narzucona rezygnacja z mięsa, ale rezygnacja z przyjemności. Nie powinno się przejadać i bogato ucztować. Negatywne przeświadczenie co do tego, czy ryba jest mięsem czy też nie, powoduje kłótnie na linii mięsożerny vs wege. Każdy może wierzyć w to, co chce, jednak fakty same pokazują, jaka jest prawda, a to czy ktoś to zaakceptuje czy będzie uparcie żył w błędnym przekonaniu, to już inna kwestia.

Dieta wege nie powinna być też traktowana jako moda. Bycie wegetarianinem czy weganinem to nie tylko rezygnacja z produktów odzwierzęcych w postaci jedzenia, ale także, szczególnie w tym drugim przypadku, odrzucenie ubrań pochodzących od. Tym samym nie kupujemy nic skórzanego, zwracamy szczególną uwagę na skład, gdyż pewne artykuły mogą zawierać niechciane elementy, np. żelatynę, która o zgrozo pochodzi od świnek. Pocieszającym faktem jest jednak to, iż pojawia się na rynku coraz więcej producentów chętnych do tworzenia towarów wege. Niestety, nie zawsze są smaczne, mają przystępną cenę lub ich skład nie jest taki, jak byśmy sobie tego życzyli,.

Kosmetyki to również kolejny dział, który wymaga sprawdzania, czy dany preparat  jest wegański. Co to oznacza? Na produkcie musi pojawić się oznaczenie cruelty free, jednak na to także trzeba uważać, zupełnie jak na oznaczenia wege. To, czy firma testuje swoje towary na zwierzętach, można znaleźć na specjalnie do tego celu stworzonych stronach internetowych. Ważne, aby to było dobre i rzetelne źródło wiedzy.

Świat idzie do przodu. Ważne jest niepoddawanie się modzie i życie w sposób świadomy. Wzrost liczby osób roślinożernych jest wynikiem mody czy też własnego wyboru? Tu zdania są podzielone i gdy przejdzie ten największy boom, z pewnością statystyki to pokażą. Nie poddawajmy się jednak mitom. Nie upierajmy się przy czymś, gdy nie mamy pewności. Najpierw zdobądźmy rzetelne dowody, by móc inteligentnie prowadzać dyskusje, a nie wykłócać się, wierząc w mylne przekonania zakorzenione już od lat dziecięcych. Wybierajmy świadomie nasz styl życia, a nie dlatego, że jest to modne. Bądźmy sobą, dbajmy o naszych braci mniejszych. Mamy XXI wiek, nie żyjmy zatem jak w średniowieczu, linczując i idąc z widłami na każdą osobę wegę lub twierdzącą, że ryba to nie mięso. Taka jest rzeczywistość, taka jest prawda i kiedyś musimy sobie to w końcu uświadomić.

Autor: Klaudia Mleczek

Studentka polonistyki stosowanej. Interesuję się tańcem, sportem, zwierzętami, social mediami i pisarstwem.