Artykuł

,,Alternatywka” nie do końca alternatywna

Na początku grudnia Wydawnictwo Naukowe PWN ogłosiło wyniki czwartej edycji plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku. Zwyciężyło w nim słowo „alternatywka”, oznaczające „dziewczynę o alternatywnych upodobaniach i zachowaniach”. Nietrudno zauważyć, że powstało ono od rzeczownika „alternatywa” w znaczeniu „inne rozwiązanie, inna możliwość”. Zatem można się domyślić, jak rozpoznać prawdziwą „alternatywkę”. Po tym, że lubi wyróżniać się z tłumu. Nasuwa się jednak pytanie: w jaki sposób?

Z pomocą przychodzi nam „Miejski słownik slangu i mowy potocznej”. Jak się okazuje, bycie ,,alternatywką” obejmuje różne sfery życia, zaczynając od ubioru, a kończąc na słuchaniu określonego stylu muzycznego. Jedne z najbardziej charakterystycznych elementów ubioru to łańcuch przypięty do spodni, kabaretki czy bluza z logiem zespołu Thrasher. Po szybkim researchu w odmętach Internetu mogłabym śmiało dołożyć do tego zestawu luźne spodnie, krótką bluzkę z symbolem kultowego zespołu rockowego lub heavymetalowego m.in. Nirvana, Metallica, sportowe, markowe adidasy oraz pieszczochę (rodzaj naszyjnika przypominający drut kolczasty) na szyi. Jeszcze innymi cechami szczególnymi w wyglądzie są krótkie włosy niekiedy z prostą grzywką, zafarbowane na nienaturalny kolor, a nawet specjalny makijaż składający się z kresek na powiekach oraz szminki o zazwyczaj mocnym odcieniu.

Gust muzyczny ,,alternatywek” wbrew temu, co sugerują noszone przez nie koszulki, obejmuje takich wykonawców jak Lil Peep czy XxxTentation, a przede wszystkim Billie Eilish. To właśnie tę młodą piosenkarkę, która w tym roku błyskawicznie podbiła rynek muzyczny m.in. hitem „Bad Guy”, określa się ikoną tego stylu. Dla nastoletnich, nie tylko amerykańskich fanek gwiazdy szukających jeszcze swojego własnego stylu, stanowi wzór do naśladowania. Świadczy o tym m.in. linia ubrań wzorowana na stylu artystki dostępna w europejskim odzieżowym sklepie Bershka. Ponadto piosenkarka zmaga się z depresją, co także stało się swoistą modą szczególnie wśród młodszych fanek, które chętnie upubliczniają posty zawierające przygnębiającą muzykę czy też smutne cytaty głoszące raczej pesymistyczne podejście do życia. Wiele „alternatywek”, inspirując się Billie, nosi także torby czy skarpetki z tęczowymi barwami wzorem swojej idolki, wspierającej społeczność LGBT+. Łatwo zauważyć, że nastolatki próbują stać się niemal kopiami młodej piosenkarki. Tylko czy w tym przypadku nadal możemy mówić o alternatywności?

Kolorowe włosy, grzywka, mocny makijaż… Brzmi dziwnie znajomo. Na myśl natychmiast przychodzi mi subkultura emo, z którą można było zetknąć się w Polsce na początku XXI w. Poza podobieństwami w wyglądzie trzeba dodać, że samo słowo ,,emo” pochodzi od słowa ,,emotions” oznaczającego ,,emocje”, które, jak powszechnie wiadomo, wiązało się z negatywnymi uczuciami, jakich nieustannie owa społeczność doświadczała ze strony otaczającej rzeczywistości. Ich stylizacja była formą buntu wobec świata, wyrażanego chociażby w piosenkach popularnego wówczas zespołu Tokio Hotel. Czyżby powróciła do naszych czasów w nieco zmienionej formie?

Luźne spodnie, koszulki z logo znanych rockowych zespołów… Jestem pewna, że to również żadna nowość… Kojarzy mi się to ze stylem grunge, cieszącym się popularnością głównie w latach 80. Jego przedstawiciele za wzór do naśladowania stawiali sobie zespół Nirvana oraz sposób ubierania się frontmana Kurta Cobaina. Niedbałe stylizacje były wyrazem buntu przeciw komercyjnej muzyce rockowej. Warto wspomnieć, że piosenki Nirvany utrzymane w posępnym, depresyjnym klimacie wpisują się doskonale w charakterystyczne dla ,,alternatywek” zamartwianie się. Czyżby to kolejny element, jaki fanki Billie Eilish sobie pożyczyły?

Podsumowując, trzeba przyznać, że ,,alternatywki” nie są niczym nowym w naszej kulturze. Nastolatki w okresie dojrzewania niezależnie od czasów poszukują idoli, na których mogłyby się wzorować. Wrażenie niezrozumienia ze strony świata dorosłych powoduje powstawanie subkultur, w których młodzież może wyrazić swoje niezadowolenie oraz poczuć więź z ludźmi o podobnych zainteresowaniach czy poglądach. W szerszym zakresie znaczenia tego słowa („dziewczyna o alternatywnych upodobaniach i zachowaniach”) każde pokolenie może pochwalić się własną ,,odmianą” ,,alternatywek”. Jedna rzecz jest jednak zawsze wspólna: taki sposób bycia jest zwykle formą ukazania młodzieńczego buntu, do którego zachęcają idole nastolatek. Różni się jedynie sposobem jego wyrażania. Może to właśnie ten niesamowity uniwersalizm, który kryje się gdzieś za tym słowem, sprawił, że „jesieniara” została gdzieś w tyle. A może po prostu pod kocem było jej zbyt wygodnie, żeby zawalczyć o pierwsze miejsce…

Absolwentka filologii polskiej i polonistyki stosowanej, autorka artykułów naukowych, felietonów, wierszy, opowiadań oraz bajek dla dzieci, miłośniczka literatury gotyckiej i fantastycznej, gier cRPG, obrazów Caspara Davida Friedricha oraz muzyki metalowej.

Dodaj komentarz