• Opowiadanie

    Z rozsądku do przyjaźni?

    Część 1: Panna Młoda Rozplotła złoty warkocz, gdy patrzyła w lustro. Jej spojrzenie było bardzo smutne. Nie miała jednak wyboru, zgodziła się wyjść za mąż, aby uratować brata. Jednak nie planowała tego zupełnie albo planowała, ale nie z tym mężczyzną. Od wielu lat podobał się jej inny, przystojny blondyn z pięknymi,…

  • Felieton

    Miłość gra pianissimo

    Współczesna kultura nieustannie karmi nas obrazami miłości wyidealizowanej, doskonałej, wzniosłej, przekraczającej granice zmysłów i wyobrażeń. Powoduje to, że łatwo przychodzi nam snucie marzeń o odnalezieniu osoby pozbawionej wad, powodującej palpitację serca czy lewitację nad ziemią. Tymczasem miłość nie przychodzi na scenę w ekstazie barw ani świateł reflektorów. Miłość…

  • Felieton

    Unieść ciężar słowa

    Za każdym logicznie połączonym ciągiem liter kryje się ciężki ładunek. Ładunek emocjonalny. Czasem odbiór słowa zależy od subiektywnych doświadczeń życiowych odbiorcy. Innym razem jego znaczenie, głęboko zakorzenione w świadomości społeczeństw, przenika do świadomości kolejnych pokoleń. Czy kiedykolwiek próbowałeś zadać sobie pytanie: ile może ważyć jedno…

  • Felieton

    Gość-Miłość

    Miłość jest jak mydło, ubywa jej przy użyciu.   Wieczna miłość nie istnieje.   Nie byliśmy sobie przeznaczeni.   To nie była miłość od pierwszego wejrzenia.   VERSUS     Prawdziwa miłość wszystko zwycięży.   Miłość Ci wszystko wybaczy.   Gdzie jest miłość, tam jest życie.  Miłość cierpliwa i łaskawa jest.        …

  • Felieton

    Pieprzyć kulturę macho

      Ale pękaj, serce moje, Bo usta milczeć muszą. William Shakespeare „Hamlet”   Mamy XXI wiek, mężczyźni nie mieszkają w jaskini, nie walczą o pożywienie. Mamy XXI wiek, nikt nie bawi się już w walki na miecze, to nie średniowiecze. Mężczyzna nie musi kombinować, jak za czasów PRL-u, żeby wystarczyło do końca miesiąca. Mamy XXI…

  • Artykuł,  Esej

    Kobieco, (nie) banalnie

    Miałam 10 lat i dostałam tulipana. Chociaż był dokładnie taki sam, jak te, które otrzymały moje koleżanki, czułam się absolutnie wyjątkowa. Z troską otuliłam koniec jego delikatnej łodygi ręcznikiem nasączonym wodą z kranu szkolnej łazienki. Przez resztę dnia zerkałam na niego z uśmiechem… Uznajmy to za taki słodki flashback.…

  • Felieton

    Degrengolada domowa

    Wyobraźmy sobie, że mamy listopad. Słońce, którego obecność na niebie uważamy za wyznacznik dnia, szybko chowa się za horyzontem. Ucieka wcześniej, by innym, tym z zachodu, również zdążyć „zrobić” dzień (a przynajmniej jego imitację). W zimie nasz łysy, żółty dealer witaminy D będzie serwował jeszcze bardziej „spigułczone” godziny. Co za tym…