A mury runą, runą, runą…

Jacek Kaczmarski – człowiek, o którym po prostu nie można zapomnieć. Był poetą i  prozaikiem. Napisał ponad 600 wierszy, 5 powieści i dwa libretta. Był także kompozytorem muzyki do swoich wierszy i pieśniarzem – ponad 25 lat wykonywał swoje utwory na scenie. Reprezentował nurt tzw. piosenki autorskiej, czyli w całości stworzonej przez jedną osobę, tak w warstwie tekstowej, muzycznej, jak i wykonawczej.

Urodził się 22 marca 1957 roku w Warszawie jako syn Anny Trojanowskiej-Kaczmarskiej i prezesa Związku Polskich Artystów Plastyków  – Janusza Kaczmarskiego. Często nazywany „bardem Solidarności”. Autor i wykonawca wielu znanych utworów, z których najważniejszym wydają się Mury, szczególnie popularne w okresie stanu wojennego.

Jego oficjalny debiut miał miejsce w 1976 roku na Warszawskim Jarmarku Piosenki. Rok później przyznano mu nagrodę za utwór Obława na Krakowskim Studenckim Festiwalu Piosenki. Należał do kabaretu Pod Egidą założonego przez Jana Pietrzaka.

Poczułem nagle wokół siebie nienawistną woń

Woń, która tłumi wszelki spokój, zrywa wszystkie sny

Z daleka ktoś, gdzieś krzyknął nagle krótki rozkaz: Goń!

I z czterech stron wypadły na nas cztery gończe psy!

Po współpracy z kabaretem Kaczmarski wraz z przyjaciółmi – Zbigniewem Łapińskim i  Przemysławem Gintrowskim – założył własny Teatr na Rozdrożu. W 1978 roku powstał pierwszy program artystyczny grupy pod nazwą „Mury”, który przyniósł im niezwykłą popularność, a tytułowa piosenka stała się hymnem Solidarności.

Wyrwij murom zęby krat

Zerwij kajdany połam bat

A mury runą, runą, runą

I pogrzebią stary świat

Jeden z najbardziej znanych utworów to Nasza klasa. Jest to wspomnienie kolegów i  koleżanek z czasów szkolnych, żyjących w różnych miejscach, zmagających się z różnymi problemami. Utwór stanowi z jednej strony refleksję nad przemijaniem, a z drugiej przegląd różnorodnych losów Polaków w czasie dramatycznych zajść stanu wojennego.

Co się stało z naszą klasą, pyta Adam w Tel Awiwie

Ciężko sprostać takim czasom, ciężko w ogóle żyć uczciwie

Co się stało z naszą klasą, Wojtek w Szwecji w porno klubie

Pisze dobrze mi tu płacą, za to co i tak wszak lubię

Kaśka z Piotrkiem są w Kanadzie, bo tam mają perspektywy

Staszek w Stanach sobie radzi, Paweł do Paryża przywykł

Gośka z Przemkiem ledwie przędą, w maju będzie trzeci bachor

Próżno skarżą się urzędom, że też chcieliby na Zachód

W 2001 roku u Kaczmarskiego zdiagnozowano raka przełyku. Zmarł 10 kwietnia 2004 roku w szpitalu w Gdańsku. Jego prochy złożono w Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach. Za swój wkład w walkę o wolność Polski został pośmiertnie uhonorowany Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Poezja nie służy ułatwianiu życia ludziom. Otwiera im oczy na pewne aspekty istnienia – Jacek Kaczmarski

Istnieje nawet portal upamiętniający poetę. Stanowi on prawdopodobnie obecnie największe istniejące kompendium wiedzy o tym artyście. Rozwijany jest z pomocą jego wielbicieli.

Kinga Siewierska